Mistrzowie Polski pojechali do Macedonii z jasnym celem – przywieźć komplet punktów, który przybliży ich do upragnionego awansu. I choć HC Eurofarm Pelister to niewygodny rywal we własnej hali, podopieczni Xaviego Sabate pokazali klasę i dojrzałość, kontrolując wynik przez większość meczu.
Świetny początek i solidna przewaga
Od pierwszych minut było widać, że Wisła przyjechała do Bitoli po zwycięstwo. Mitja Janc dwukrotnie trafił na otwarcie, a Melvyn Richardson dołożył kolejne trafienie. Świetnie spisywał się także Torbjorn Bergerud, który bronił rzuty karne i kluczowe próby gospodarzy.
Macedończycy próbowali odpowiadać za sprawą Domena Tajnika, Gergo Fazekasa i Zharko Peshevskiego, ale płocka drużyna nie pozwalała im na odrobienie strat. Dawid Dawydzik dwukrotnie precyzyjnie wykorzystywał swoje szanse z koła, a Bergerud w bramce był prawdziwą murą – jego interwencje pozwalały kolegom budować przewagę.
Kluczowy moment pierwszej połowy miał miejsce w 16. minucie, gdy po bramce Richardsona trener gospodarzy Stevche Alushovski poprosił o czas. Po wznowieniu gry norweski golkiper znów pokazał swoją klasę, broniąc rzut karny, a Przemysław Krajewski wykorzystał численną przewagę. Do przerwy Nafciarze prowadzili już pewnie 13:9.
Spokojne zarządzanie rezultatem
Druga połowa zaczęła się od bramki Richardsona, który był jednym z najlepszych zawodników Wisły tego wieczoru. Gospodarze próbowali się zbuntować – Filip Kuzmanovski i Domen Tajnik trafiali dla Pelisteru, ale płocczanie punktowali w odpowiedzi.
Doskonale w ataku prezentował się Mitja Janc, który zakończył mecz z siedmioma bramkami na koncie. Węgier Gergo Fazekas również regularnie pokonywał macedońską obronę, notując ostatecznie sześć trafień. Gdy w 47. minucie Fazekas znów wpisał się na listę strzelców, a Bergerud bronił kolejne próby rywali, szkoleniowiec Pelisteru znów musiał przerwać grę.
Finałowe nerwy
Końcówka meczu przyniosła próbę odrobienia strat przez gospodarzy. Bracia Atanasijevikj – Pavle i Petar – wielokrotnie pokonywali już Mirko Alilovicia (który zastąpił Bergeruda), a Wisła miała problemy z utrzymaniem płynności w ataku.
Xavi Sabate również sięgnął po przerwę na czas, by uspokoić swoich zawodników. Zadziałało – Melvyn Richardson przełamał niemoc strzelecką, a Miha Zarabec dołożył ważną bramkę. W końcówce Zoltan Szita i Michał Daszek również wpisali się na listę strzelców, a Gergo Fazekas udowodnił swoją wartość, skutecznie finalizując akcje w kluczowych momentach.
Ostatnie słowo należało do Mitji Janca, który w 59. minucie powiększył przewagę gości. Choć Zharko Peshevski trafił na koniec dla Pelisteru, nic już to nie zmieniało – ORLEN Wisła Płock wygrała zasłużenie 28:25.
Krok bliżej play-offów
To zwycięstwo ma ogromne znaczenie w kontekście układu tabeli grupy B Ligi Mistrzów. Płocczanie umacniają się w ścisłej czołówce, a każdy punkt zdobyty na wyjeździe jest na wagę złota w walce o awans do kolejnej rundy rozgrywek.
HC Eurofarm Pelister – ORLEN Wisła Płock 25:28 (9:13)
Najlepsi strzelcy Wisły: Janc 7, Fazekas 6, Richardson 5, Dawydzik 4
Skład ORLEN Wisły Płock: Bergerud, Alilović – Daszek 1, Janc 7, Susnja 1, Samoila, Richardson 5, Zarabec 1, Fazekas 6, Krajewski 1, Dawydzik 4, Mihić, Ilić 1, Szita 1, Kosorotov
Źródło: zprp.pl

