Środowy wieczór w Koszalinie należał do drużyny prowadzonej przez Horatiu Pascę. Piotrkowianki od początku narzuciły swój rytm gry, choć to gospodyni otworzyły wynik. Szybka odpowiedź przyszła jednak natychmiast – Romana Roszak z karnego, a następnie Oliwia Domagalska i Daria Grobelna przechyliły szalę zwycięstwa na stronę faworyzowanych gości (3:1).
Kapitalna pierwsza kwadrans
W początkowej fazie meczu wszystko układało się po myśli zespołu z Piotrkowa Trybunalskiego. Defensywa działała perfekcyjnie, a Karolina Sarnecka w bramce prezentowała świetną formę. Roszak i Marcelina Polańska systematycznie powiększały przewagę, a gdy do siatki trafiła Joanna Gadzina, tablica wyników pokazywała już 7:2. Po piętnastu minutach różnica urosła do sześciu bramek (10:4).
Słabszy moment w końcówce pierwszej połowy
Nieoczekiwanie w grze podopiecznych trenera Pascy pojawiły się zakłócenia. Problemy w ofensywie, straty piłki i dwa trafienia PR Koszalin z rzędu zmusiły szkoleniowca do wzięcia czasu. Dopiero kontratakowa bramka Grobelnej przywróciła spokój w szeregach wiceliderek ligi. Mimo trudniejszych minut, Piotrcovia schodziła na przerwę z czterobramkowym prowadzeniem (14:10).
Wyrównana druga połowa
Po zmianie stron tempo gry wyraźnie spadło – na pierwszą bramkę trzeba było czekać trzy minuty. Trafiła wprawdzie Oleksandra Furmanets dla gospodarzy, ale Roszak natychmiast wyrównała proporcje, a Domagalska przywróciła bezpieczną różnicę. W 45. minucie Hanna Rycharska popisała się efektownym rzutem ze swojej połowy do pustej bramki, redukując straty do trzech trafień (17:20).
Kontrolowane zwycięstwo
Ekipa z Piotrkowa odpowiedziała jednak przyspieszeniem i częstszymi kontratakami. Gadzina skutecznie wykańczała szybkie akcje, powiększając przewagę do 23:18. Choć gospodynie walczyły do końca, Piotrkowianki kontrolowały wydarzenia na parkiecie. Kluczowe okazały się udane interwencje Sarneckiej oraz kolejne bramki Gadziny i Grobelnej.
W końcówce wszystko było już przesądzone. Po karnym Pauliny Masnej na tablicy widniał wynik 30:22, a spotkanie zakończyło się triumfem gości 30:23. Najskuteczniejszymi zawodniczkami meczu okazały się Oliwia Domagalska i Joanna Gadzina, które zdobyły po siedem bramek każda. Po stronie koszalinek wyróżniła się Sara Kovarova, również z siedmioma trafieniami.
Czwarta drużyna Final Four znana
Zwycięstwo oznacza awans KRASOŃ MKS Piotrcovia do turnieju finałowego Pucharu Polski. Drużyna Horatiu Pascy dołączyła tym samym do wcześniej zakwalifikowanych KGHM MKS Zagłębia Lubin oraz Energa Startu Elbląg. Walka o krajowe trofeum zapowiada się niezwykle emocjonująco.
Źródło: zprp.pl
