Do startu europejskiego turnieju pozostały już tylko godziny. W środę 14 stycznia polska reprezentacja wyleci do Szwecji, gdzie zagra w grupie F rozgrywek. Pierwszy gwizdek dla podopiecznych selekcjonera zabrzmi już w piątek wieczorem o godzinie 20:30, kiedy zmierzą się z Węgrami.
Owocne przygotowania w Cetniewie
Reprezentacja spędziła intensywny okres przygotowawczy w Centrum Przygotowań Olimpijskich w Cetniewie. Jak przyznaje Paweł Paterek, był to czas wypełniony ciężką pracą, ale przynoszący wymierne rezultaty. Kadra skupiła się zarówno na aspektach taktycznych, jak i fizycznych, rozgrywając także dwa sprawdziany z Serbią. Remis 32:32 i wygrana 33:32 dały trenerowi Marciniakowi cenny materiał do analizy.
– Przepracowaliśmy ten okres naprawdę dobrze. Szczególnie zadowoleni możemy być z pierwszego meczu kontrolnego. Oczywiście zawsze można coś poprawić, ale kierunek jest właściwy – ocenia doświadczony rozgrywający.
Atmosfera przed turniejem gęstnieje
Wraz z każdym dniem zbliżającym do inauguracji mistrzostw, w polskiej drużynie rośnie poczucie wagi nadchodzącego wyzwania. Dla Biało-Czerwonych to szansa na rehabilitację po nieudanym występie sprzed dwóch lat, gdy turniej zakończyli na dalekim, szesnastym miejscu.
Paterek nie ukrywa, że zespół ma apetyt na znacznie lepszy wynik, choć grupa rywalizacyjna nie należy do najłatwiejszych. Kluczowe będą pierwsze minuty i pierwsze mecze – to one zadecydują o atmosferze w zespole i realnych szansach na awans do fazy pucharowej.
Analiza rywali: od Węgrów po Włochów
Polska zmierzy się kolejno z trzema różnymi rywalami. Węgrzy, którzy od lat prezentują stabilną formę na międzynarodowej arenie, będą pierwszym przeciwnikiem. To spotkanie ma szczególne znaczenie – dobry start potrafi nadać tempo całemu turniejowi.
Dwa dni później, 18 stycznia o godzinie 18:00, czeka starcie z Islandią – kolejnym wymagającym zespołem. Zdaniem polskiego rozgrywającego, punkty zdobyte w którymś z tych dwóch pojedynków będą niezbędne, by przed ostatnim meczem grupowym wciąż myśleć o awansie.
Finałem fazy grupowej będzie potyczka z Włochami (20 stycznia, godz. 18:00). To właśnie w tym spotkaniu Paterek upatruje największych szans na korzystny rezultat – poziom obu drużyn jest zbliżony, co może zadecydować o tym, kto ostatecznie awansuje dalej.
Obrona fundamentem, atak w formie
Zapytany o największe atuty polskiej kadry, doświadczony rozgrywający nie ma wątpliwości. Na pierwszym miejscu stawia determinację i głód sukcesu, ale wymienia też konkretne elementy taktyczne.
– Nasza defensywa stoi naprawdę solidnie i to właśnie na niej budujemy grę. Ostatnio znacząco poprawiliśmy jednak także działania ofensywne. Mam nadzieję, że to wszystko potwierdzimy w Szwecji – podkreśla zawodnik.
Gdzie oglądać Polaków?
Wszystkie mecze reprezentacji Polski rozegrane zostaną w hali w Kristianstad. Kibice będą mogli śledzić zmagania Biało-Czerwonych na żywo dzięki transmisjom TVP Sport oraz Eurosportu 1. Terminarz meczów grupowych:
- 16 stycznia (piątek), godz. 20:30 – Polska vs Węgry
- 18 stycznia (sobota), godz. 18:00 – Polska vs Islandia
- 20 stycznia (poniedziałek), godz. 18:00 – Polska vs Włochy
Już za kilkadziesiąt godzin przekonamy się, czy reprezentacja zdoła zrealizować swoje ambicje i nawiązać do najlepszych występów z przeszłości. Determinacja, o której mówi Paterek, będzie kluczem do sukcesu.
Źródło: zprp.pl
