Kadra prowadzona przez Hiszpana Jotę Gonzáleza ma przed sobą wyjątkową okazję, by po raz kolejny zawitać na mistrzostwa świata – imprezę, która od dziesięcioleci jest dla polskich szczypiornistów najważniejszym turniejem w kalendarzu. Właśnie na mundialu nasza reprezentacja święciła największe triumfy: brązowe medale z 1982, 2009 i 2015 roku oraz pamiętne srebro sprzed osiemnastu lat.
Mundial – najważniejsza impreza dla Biało-Czerwonych
Statystyki mówią same za siebie. Polscy piłkarze ręczni wystąpili dotychczas osiemnaście razy na mistrzostwach świata, podczas gdy na europejskich czempionatach zagrali zaledwie dwanaście razy, a w igrzyskach olimpijskich pojawili się pięciokrotnie. To właśnie mundial był świadkiem czterech z pięciu największych osiągnięć polskiej piłki ręcznej – obok brązu z Montrealu 1976.
Teraz przed podopiecznymi Gonzáleza stoi zadanie wywalczenia kolejnego występu na światowym forum. Tym razem jednak droga nie jest prosta – po zajęciu 21. miejsca podczas niedawnych mistrzostw Europy, Polska musiała rozpocząć walkę już od drugiej rundy eliminacji.
Dwumecz z bałtyckim rywalem
Przeciwnikiem Biało-Czerwonych będzie reprezentacja Łotwy, która wcześniej wyeliminowała Luksemburg w pierwszej rundzie kwalifikacji. W składzie naszych rywali znajdzie się kilka rozpoznawalnych postaci, a przede wszystkim Dainis Krištopāns – ponad dwumetrowy rozgrywający MT Melsungen, który w przeszłości reprezentował barwy Paris Saint-Germain oraz RK Vardar Skopje.
Łotysze ostatni raz na dużej imprezie pojawili się podczas mistrzostw Europy 2020, gdzie uplasowali się na ostatniej, 24. pozycji. W eliminacjach do Euro 2026 musieli uznać wyższość Hiszpanii, Serbii i Włoch, co zamknęło im drogę do turnieju finałowego.
Pierwszy pojedynek obu drużyn odbędzie się 19 marca w łotewskiej Jełgawie. Trzy dni później, w niedzielne popołudnie, wszystko rozstrzygnie się w Hali Widowiskowo-Sportowej 3mk Arena Ostrów.
Szczęśliwe miejsce na mapie polskiej piłki ręcznej
Dla polskich kibiców Ostrów Wielkopolski powinien kojarzyć się pozytywnie, szczególnie w kontekście meczów z Łotwą. W kwietniu 2023 roku obie reprezentacje spotkały się właśnie tam podczas eliminacji do Euro 2024. Wówczas Biało-Czerwoni rozgromili rywali aż 31:14, co przypieczętowało awans na europejski czempionat. Czy historia zatoczy koło?
Jeśli kadra Gonzáleza pokona Łotwę w dwumeczu, czeka ją jeszcze jedno wyzwanie – majowy dwumecz z Austrią w trzeciej rundzie kwalifikacji. Dopiero zwycięstwo w tym starciu da pewność udziału w mistrzostwach świata, które w styczniu 2027 roku rozegrane zostaną w Niemczech.
Czas na poprawę ostatniego wyniku
Polscy szczypiorniści mają dodatkową motywację – podczas tegorocznego mundialu w Norwegii, Danii i Chorwacji zajęli dopiero 25. lokatę, co było rozczarowującym rezultatem. Awans na kolejny turniej i walka o znacznie wyższą pozycję to cel, który ekipa Gonzáleza stawia sobie na najbliższe lata.
Bilety już w sprzedaży
Organizatorzy uruchomili sprzedaż wejściówek na rewanżowe spotkanie. Ceny prezentują się następująco:
- Kategoria 1: 69 zł (normalny), 34,50 zł (ulgowy)
- Kategoria 2: 59 zł (normalny), 24,50 zł (ulgowy)
Bilety ulgowe dedykowane są uczniom, studentom, emerytom oraz rencistom – wymagane jest okazanie odpowiedniego dokumentu. Dzieci do trzeciego roku życia mogą wejść bezpłatnie, bez gwarancji miejsca siedzącego.
Osoby z niepełnosprawnościami mają możliwość zakupu biletu ulgowego wraz z bezpłatnym biletem dla opiekuna (kontakt: ozn@eventim.pl). Przygotowano także specjalną ofertę dla grup szkolnych i klubów kibica – bilety w cenie 10 zł, a na każde dziesięcioro dzieci przypada jeden darmowy bilet dla opiekuna (zamówienia: zamowieniagrupowe@eventim.pl).
Wypełnijmy trybuny 3mk Areny Ostrów i dajmy Biało-Czerwonym wsparcie w drodze po kolejny wielki turniej! Atmosfera tworzona przez polskich kibiców może okazać się dodatkowym, nieocenionym atutem w walce o awans.
Źródło: zprp.pl

