Klub z Lindesberg nie krył entuzjazmu, przedstawiając nowego szkoleniowca. Na oficjalnej stronie LIF Lindesberg Polozadeh został opisany jako „maniak piłki ręcznej, pasjonat i źródło energii" - i właśnie te cechy zdecydowały o jego wyborze na stanowisko głównego trenera.
Z LUGI HF do Lindesberg
Polozadeh trafia do LIF Lindesberg prosto z LUGI HF, gdzie zajmował się pracą z młodzieżą, scoutingiem oraz działalnością akademii. Jego zaangażowanie w sport i środowisko klubowe to znaki rozpoznawcze nowego trenera.
- Parman to człowiek, który naprawdę żyje piłką ręczną i życiem klubowym. Widać to od razu po pierwszym spotkaniu. Wnosi ogromną energię, dużą wiedzę i determinację, które naszym zdaniem będą miały wielkie znaczenie zarówno dla drużyny kobiet, jak i dla całego klubu - powiedział Erik Wallin z komitetu sportowego Lindesberg.
Stabilna podstawa, nowe wyzwania
LIF Lindesberg zakończyło ostatni sezon na ósmym miejscu w pierwszej dywizji grupy północnej. Sam Polozadeh zapewnia, że widzi potencjał w drużynie i jest gotowy na nowe wyzwania.
- Uważam, że panie stoją już na solidnym fundamencie. Przez ostatnie trzy sezony śledziłem ten zespół i widziałem konsekwentny rozwój. Ostatni sezon był zarazem najlepszym pod względem zdobytych punktów, co uważam za wyraźny dowód tej progresji - przyznał nowy trener.
Warto zaznaczyć, że w nadchodzącym sezonie drużyna zmierzy się z nowym wyzwaniem - zamiast w grupie północnej, LIF Lindesberg rywalizować będzie w pierwszej dywizji grupy południowej. Polozadeh nie zamierza jednak traktować tej zmiany jako przeszkody.
- Gra w dywizji południowej będzie się różnić od rywalizacji na północy, ale wyzwań się nie odrzuca - stwierdził krótko nowy szkoleniowiec.
Źródło: handbollskanalen.se





