Polskie szczypiornistki szykują się do jednego z najtrudniejszych sprawdzianów w ostatnich latach. Po zakończonych w grudniu Mistrzostwach Świata, gdzie zajęły najlepsze od dekady jedenaste miejsce, przyszedł czas na konfrontację z absolutną elitą światowej piłki ręcznej. Spotkanie w ramach EHF EURO Cup 2026 odbędzie się w czwartek o godzinie 18:00 w Hali Widowiskowo-Sportowej Regionalnego Centrum Sportowego w Lubinie.
Wszechmistrzynie jadą do Polski
Norweżki to obecnie bezapelacyjnie najlepsza drużyna na świecie. W ciągu niespełna dwóch lat zgromadziły komplet możliwych trofeów – złoto olimpijskie z Paryża 2024, mistrzostwo Europy wywalczone również w 2024 roku oraz tytuł mistrzyń świata zdobyty w grudniu 2025, kiedy w finale pokonały Niemki 23:20. To jednak dopiero fragment ich imponującej kolekcji – w gablocie mają łącznie dziesięć tytułów mistrzyń Europy, pięć mistrzostw świata i trzy złote medale olimpijskie.
Dla podopiecznych Arne Senstada będzie to pierwszy mecz przed polską publicznością od październikowego spotkania ze Słowacją w Mielcu. Polska jako współorganizatorka przyszłorocznych Mistrzostw Europy nie uczestniczy w eliminacjach, dlatego potyczki w ramach EHF EURO Cup to idealna okazja do sprawdzenia formy przed nadchodzącym turniejem.
Reistad i gwiazdy lecą do Lubina
Selekcjoner Ole Gustav Gjekstad zdecydował się powołać praktycznie wszystkie swoje największe gwiazdy. Na czele listy znajduje się oczywiście Henny Reistad – fenomenalna rozgrywająca, która trzeci rok z rzędu (2023, 2024, 2025) sięgnęła po tytuł najlepszej zawodniczki świata według IHF. Podczas ostatniego mundialu była nie do zatrzymania – zdobyła 55 bramek, zostając królową strzelczyń i MVP turnieju.
Oprócz niej do Polski przylecą między innymi Emilie Hovden, uznana za najlepszą prawą skrzydłową mistrzostw świata, Anniken Wollik – druga najskuteczniejsza Norweżka podczas turnieju z 31 bramkami na koncie, oraz Nora Mørk, której 31 asyst plasowało ją w ścisłej czołówce najlepszych kreatorek gry. Jedyną nieobecną gwiazdą będzie legendarna bramkarka Katrine Lunde.
Senstad liczy na liderki i sprawdzi nowości
Polski szkoleniowiec będzie mógł wystawić swoje najlepsze zawodniczki z kapitanką Moniką Kobylińską, skrzydłowymi Magdą Balsam i Darią Michalak, rozgrywającą Karoliną Kochaniak oraz bramkarką Adrianną Płaczek. Senstad zapowiada jednak również przetestowanie kilku nowych twarzy – Norweg chce wykorzystać ten mecz nie tylko do rywalizacji, ale także do budowania składu na zbliżający się wielkimi krokami turniej mistrzostw Europy.
Historia nie kłamie, ale ostatnie mecze budzą nadzieję
Bilans bezpośrednich starć nie napawa optymizmem – w 53 dotychczasowych spotkaniach Polska wygrała siedemnaście razy, czterokrotnie padł remis, a aż 32 zwycięstwa zapisały na swoim koncie Norweżki. Jednak ostatnie pojedynki pokazują, że biało-czerwone potrafią nawiązać równorzędną walkę ze skandynawską potęgą.
Podczas grudniowych Mistrzostw Świata w Den Bosch Norwegia wygrała 32:28, ale warto pamiętać, że do przerwy to Polki prowadziły 16:15. Jeszcze bardziej obiecująco wyglądało spotkanie towarzyskie w 2023 roku w Lillehammer podczas Posten Cup – wówczas Norweżki zwyciężyły minimalnie 27:25.
Lubin przygotowuje się na prawdziwe święto szczypiorniaka. Możliwość zobaczenia na żywo najlepszych zawodniczek globu i dopingu biało-czerwonych w starciu z absolutną światową elitą nie zdarza się często. Bilety znikają w błyskawicznym tempie – ostatnie wejściówki dostępne są jeszcze na platformie Eventim.pl.
Źródło: zprp.pl

