Sobotni wieczór w hali w Steinkjer okazał się brutalną weryfikacją możliwości polskiej kadry. Norweżki, grając u siebie, nie dały żadnych szans naszym reprezentantkom, wygrywając różnicą aż 16 bramek. To bolesna porażka, ale także cenna lekcja przed grudniowymi Mistrzostwami Europy.
Kobylińska kontuzjowana, obrona rozbita
Monika Kobylińska, rozgrywająca kadry, wskazuje na problemy w ofensywie jako główną przyczynę wysokiej porażki. Polki popełniły mnóstwo błędów w ataku pozycyjnym, co skandynawskie szczypiornistki bezlitośnie wykorzystywały, pędząc w szybkie kontry. – Wiedziałyśmy, że u siebie Norwegia pokaże jeszcze większą siłę – przyznaje Kobylińska. – Duży zastój w ataku kosztował nas bardzo dużo. Popełniłyśmy masę błędów, a przeciwniczki z tego korzystały.
Jedynym pozytywem meczu była obrona w momentach, gdy Polkom udawało się wrócić do kompletu. – Wtedy grałyśmy agresywnie i dobrze sobie pomagałyśmy – zauważa rozgrywająca, która w pierwszej połowie doznała urazu stopy i nie mogła kontynuować gry.
Wdowiak: Powinnyśmy zagrać lepiej
Jeszcze bardziej krytyczna w ocenie była Paulina Wdowiak. Bramkarka nie szukała usprawiedliwień, choć zespół spodziewał się trudnego spotkania. – Norweżki u siebie podeszły do meczu jeszcze poważniej niż w Lubinie. Oczekiwałyśmy ciężkiego spotkania, ale nie zmienia to faktu, że nie jesteśmy zadowolone – mówi wprost. – Każda z nas przeanalizuje ten mecz i wyciągnie wnioski.
Decydujący kwiecień przed Polkami
Na szczęście reprezentacja będzie miała okazję do rehabilitacji już za miesiąc. W dwóch kwietniowych meczach Polki zagrają o wszystko – 8 kwietnia zmierzą się na wyjeździe ze Słowacją, a cztery dni później podejmą u siebie Rumunię. To dwa ostatnie starcia fazy grupowej EHF EURO Cup 2026, w których wciąż możemy wywalczyć awans do turnieju finałowego.
Wysoka porażka z Norwegią boli, ale może stać się cennym doświadczeniem przed grudniowym czempionatem Starego Kontynentu. Teraz kluczowe będzie, czy kadra Arne Sentada potrafi wyciągnąć właściwe wnioski i wrócić na zwycięską ścieżkę w kwietniu.
Źródło: zprp.pl

