Drugie półfinale: MT Melsungen - SG Flensburg-Handewitt 37:30 (15:14)
Trener Roberto Parrondo przygotował swój zespół znakomicie, a kluczem do sukcesu okazała się znakomita postawa bramkarza Nebojšy Simicia, który przez cały mecz obronił łącznie 15 rzutów. Po stronie Flensburga wyróżniał się Dainis Kristopans, zdobywając dziewięć bramek z trzynastu prób - jego wysiłek okazał się jednak niewystarczający.
Najlepsi strzelcy: Dainis Kristopans (MT Melsungen) 9/13, Simon Pytlick (SG Flensburg-Handewitt) 8/15
- Melsungen od początku narzuciło swój rytm - przy stanie 8:4 duży udział miał były zawodnik Flensburga, Aaron Mensing.
- Flensburg odrabiało straty po zmianie bramkarza na ubiegłorocznego MVP turnieju, Kevina Møllera. Czerwona kartka dla skrzydłowego Melsungen Davida Mandicia w 26. minucie i rzut karny doprowadziły do remisu 14:14.
- Po przerwie Melsungen skutecznie szukało luk w defensywie rywali - zarówno przez najwyższego zawodnika w drużynie (Kristopansa), jak i najniższego (Erika Balenciagę) - i w 40. minucie prowadziło już 24:20.
- Simić obronił dwa rzuty karne Emila Jakobsena z rzędu, a Melsungen odskoczyło na siedem bramek - 29:22 w 45. minucie.
- Bramka Timo Kasteninga na 33:26 na osiem minut przed końcem przypieczętowała awans Melsungen do finału.
Koniec serii - historyczny awans Melsungen
SG Flensburg-Handewitt wygrało wszystkie cztery mecze na EHF Finals w 2024 i 2025 roku, dwukrotnie sięgając po tytuł. Melsungen przed sobotą nie odniosło jeszcze ani jednego zwycięstwa w tym turnieju - obie serie jednocześnie dobiegły końca. Rok temu zespół z Melsungen uległ Flensburgowi w półfinale 34:35 po dogrywce; tym razem wziął rewanż ze sporą nawiązką.
Flensburg nie sprostało przede wszystkim solidnej defensywie rywali. W poprzednich 14 meczach EHF European League w sezonie 2025/26 zdobywało średnio 36 bramek - w sobotę zatrzymało się na trzydziestu. Simić jeszcze przed turniejem zapowiedział: „Jeśli zatrzymamy ich poniżej 30 goli, możemy wygrać". Słowo dotrzymał.
W niedzielę Melsungen po raz pierwszy w historii zagra w finale jakichkolwiek rozgrywek EHF. Będzie to trzeci w historii finał EHF European League wyłącznie między niemieckimi drużynami - po edycjach z 2021 i 2024 roku. Rywalem będzie THW Kiel, które wcześniej tego samego dnia wyeliminowało Montpellier 29:28. Melsungen przegrało już trzy krajowe finały Pucharu Niemiec - w 2021, 2024 i 2025 roku. Teraz nadarza się szansa na pierwsze trofeum w historii klubu.
Źródło: eurohandball.com





