Po udanym debiucie turnieju dla chłopców do lat 18 przyszedł czas na kobiecą odsłonę: EHF Youth Club Trophy Women 2026 zagości w Budapeszcie jako impreza towarzysząca wielkiemu finałowi ligi mistrzowskiej. Uczestnictwo w turnieju potwierdziły cztery kluby - trzy węgierskie: Györi ETO KC, FTC i DVSC Kézilabda Akadémia, oraz jeden rumuński: CSM Bukareszt. Awans wywalczyły w czterech intensywnych turniejach kwalifikacyjnych.
Podwójne wyzwanie dla Győr i CSM
Wyjątkowa sytuacja dotyczy dwóch klubów - Györi ETO KC i CSM Bukareszt - które w tym samym weekendzie będą walczyć zarówno o tytuł w EHF Champions League, jak i o pierwsze w historii trofeum w kategorii młodzieżowej. W półfinale EHF Youth Club Trophy Women obie drużyny zmierzą się ze sobą bezpośrednio.
Głos ze sztabów akademii
Redakcja eurohandball.com porozmawiała z Attiláem Kunem, dyrektorem akademii Györi ETO KC, oraz Alexandru Moise, trenerem młodzieżówki CSM Bukareszt.
Alexandru Moise podkreślił wyjątkowość udziału w inauguracyjnej edycji turnieju: „To dowód świetnej pracy całego klubu i przykład, że wszystko jest możliwe." Dodał, że już od kwalifikacji w Ankarze drużynę napędzała świadomość, że do Budapesztu może pojechać razem z pierwszą drużyną. „Jesteśmy dumni i szczęśliwi, że będziemy mieć wsparcie seniorek, które my z kolei będziemy dopingować do zwycięstwa w EHF Champions League."
Attila Kun zwrócił uwagę na znaczenie międzynarodowej rywalizacji dla rozwoju zawodniczek: „Rozgrywki krajowe są niezwykle ważne, ale mecze z rywalkami z zagranicy to zupełnie inny poziom doświadczeń. Zawodniczki stykają się z różnymi stylami gry, mentalnościami i kulturami taktycznymi - to przyspiesza kształtowanie umiejętności podejmowania decyzji, elastyczności i siły psychicznej."
Ścieżka do profesjonalnego piłkarstwa ręcznego
Obaj rozmówcy podkreślili, że współpraca między akademiami a pierwszymi drużynami jest w ich klubach bardzo bliska. Moise ujawnił, że tuż przed turniejem kwalifikacyjnym zawodniczki osobiście motywowała Bojana Popović, trenerka seniorek CSM. Zaznaczył też, że w składzie pierwszej drużyny na EHF FINAL4 znalazły się byłe wychowanki akademii.
Kun dodał, że kilka młodych zawodniczek regularnie trenuje już z pierwszą drużyną Győr: „Naszym celem nie jest tylko debiut w lidze węgierskiej czy Champions League, ale długofalowe budowanie zawodniczek stabilnych na najwyższym poziomie."
Wielkie nadzieje CSM
Moise wymienił zawodniczki, które jego zdaniem mają największe szanse na szybki awans do profesjonalnej piłki ręcznej: Maria Petrache, Maria Sprîncenatu, Maria Antonescu, Bianca Zabuliche i Alexia Chiru. Zastrzegł jednak, że potencjał dostrzega u większości swojego zespołu.
Obaj szkoleniowcy są zgodni - zwycięstwo w pierwszej edycji EHF Youth Club Trophy Women byłoby czymś historycznym. Dla Kuna stanowiłoby potwierdzenie, że długofalowa filozofia rozwoju Győr sprawdza się również na arenie międzynarodowej. Moise podsumował krótko: „Przyjedziemy do Budapesztu, żeby cieszyć się każdą chwilą. Zwycięstwo byłoby chwilą czystego szczęścia."
Źródło: eurohandball.com





