Trudny początek, ale Francuzi opanowali sytuację
Dzień po bolesnej porażce z Niemcami - w której Francuzi prowadzili czterema bramkami w końcówce - przyszedł czas na mecz z Grecją. Rywale z półwyspu bałkańskiego przystępowali do spotkania mocno poobici, po sromotnej przegranej z Portugalią aż 21:39 w inauguracyjnym meczu turnieju. Na papierze Francja była zdecydowanym faworytem, ale podopieczni Guillaume'a Joliego sprawili kibicom nieco nerwów.
Początek meczu był zaskakująco wyrównany. Obie drużyny miały spore problemy w ataku, obrona Francuzów nie prezentowała się tak monolitycznie jak dobę wcześniej, a wynik po kwadransie gry pokazywał remis 5:5. Na szczęście dla Bleuets w drugiej części pierwszej połowy do głosu doszli Kénissa Triau-Betare i skrzydłowy Noé Thuillier - ten ostatni w poprzednim meczu pojawiał się na boisku jedynie przy rzutach karnych. Obaj zdobyli łącznie siedem z dziewięciu bramek swojej drużyny w ostatnim kwadransie pierwszej połowy, co pozwoliło zejść do szatni z wynikiem 14:10.
Na ławce rezerwowych nieobecny był kapitan Salomon Sonko-Bazin, który ze względów zdrowotnych obserwował mecz z trybun. W bramkę miejsce Wilsona Schultza zajął Timothé Riss.
Druga połowa to już pełna kontrola
Po przerwie Francuzi zagrali zdecydowanie lepiej. Wejście Rissa do bramki, w połączeniu z bardziej agresywną obroną, całkowicie odmieniło oblicze drużyny. W ataku znakomicie rozgrywał Sacha Durasnel, który świetnie wybierał momenty na indywidualne działania i trafnie obsługiwał kolegów. Regularnie trafiał też Victor Gildas, konsekwentnie skuteczny przed bramką rywala.
Francuzi budowali przewagę systematycznie - w 40. minucie prowadzili już 22:15, a w 50. różnica wynosiła siedem bramek (26:19). Końcówka przyniosła kilka niepotrzebnych błędów, ale ostateczny wynik 31:27 nie był zagrożony.
Wszystko rozstrzygnie się w sobotę
Mając na koncie dwa punkty, Francuzi o awans do rundy głównej zagrają z Portugalią w sobotę o godzinie 16:00. Kluczowe będzie jednak to, co wydarzy się w meczu Portugalia - Niemcy tego samego dnia, również o 16:00. To właśnie ten pojedynek w dużej mierze zdecyduje o układzie sił w grupie.
Jedno jest pewne - jeśli Bleuets chcą awansować, muszą wrócić do gry z pierwszego meczu turniejowego i zaprezentować tamtą agresywność oraz determinację.
Statystyki meczu
Francja: A. Baradat (0/1), A. Curcio (0/2), T. Ducap (2/4), S. Dupuy (1/1), S. Durasnel (2/3), L. Félix-Andrieu (2/2), V. Gildas (3/3), T. Martiano-Kremer (2/4), T. Omeyer (2/2), Y. Peyrabout (2/2), L. Richard (0/1), C. Sol (1/1), N. Thuillier (9/10, w tym 3/3 z karnych - MVP meczu), K. Triau-Betare (5/7).
Bramkarze: T. Riss (7/24, skuteczność 29%), W. Schultz (4/14, skuteczność 29%).
Źródło: handnews.fr





