Atmosfera w hali RCS w Lubinie była elektryzująca na długo przed rozpoczęciem spotkania. Trybuny wypełniły się po brzegi kibicami, którzy przybyli, by wesprzeć swoje ulubienice w walce o najcenniejsze trofeum. Finałowe starcie okazało się godne rangi wydarzenia - emocje sięgały zenitu przez cały mecz, a doping nie milkł ani na chwilę.
W dziesiątej minucie kibice zaprezentowali spektakularną oprawę, która przy wsparciu całej hali stała się symbolicznym znakiem tego wyjątkowego wieczoru. Wszystko to sprawiło, że finał ORLEN Superligi Kobiet miał prawdziwie wielki format.
Nerwy na początku, przewaga przed przerwą
Początek meczu obfitował w pomyłki z obu stron - widać było, jak wielka stawka ciąży zawodniczkom. Pierwsze ważne trafienie padło z rzutu karnego, który pewnie wykorzystała Alicja Fernandez Fraga. Do dwudziestej minuty na tablicy widniał remis 10:10, jednak w końcówce pierwszej połowy inicjatywę przejęły gospodynie.
Zagłębie zbudowało sobie trzybramkową przewagę (13:10), a do szatni schodziło z dwoma golami zapasu - 14:12. To dawało nadzieję, ale rywalki z Lublina w żadnym wypadku nie składały broni.
Dramatyczna walka po przerwie
Druga połowa rozpoczęła się od ofensywy przyjezdnych. To Daria Przywara pociągnęła swój zespół do przodu, doprowadzając w 38. minucie do wyrównania na 17:17. Emocje sięgnęły zenitu, mecz wisiał na włosku.
Miedziowe zdołały odzyskać minimalne prowadzenie 19:18, co skłoniło szkoleniowca gości do wzięcia czasu. Ta przerwa miała odwrócić losy spotkania, ale efekt był odwrotny od zamierzonego. Zagłębie, napędzane fenomenalnym wsparciem z trybun, złapało jeszcze lepszy rytm i stopniowo budowało przewagę.
Kontrola do końca
W końcówce spotkania lublinianki nie były już w stanie zbliżyć się na mniej niż dwie bramki. Zawodniczki Zagłębia kontrolowały przebieg wydarzeń, zachowując zimną krew w kluczowych momentach. Ostatnie trafienie - autorstwa Julii Pietras - ustaliło wynik na 29:26. Syrena końcowa wywołała eksplozję radości wśród gospodyń i ich kibiców.
Szczegóły spotkania
KGHM MKS Zagłębie Lubin - PGE MKS El-Volt Lublin 29:26 (14:12)
Bramki dla Zagłębia: Kochaniak 8, Fraga 6, Jakubowska 5, Pietras 3, Cesareo 2, Cardoso 1, Drabik 1, Fernandes 1, Cavo 1, Grzyb 1.
Bramki dla Lublina: Przywara 8, Rosiak 4, Radosavljević 3, Górna 3, Andruszak 2, D. Więckowska 1, Gliwińska 1, Tomczyk 1, Matuszczyk 1, Planeta 1.
Triumf Zagłębia potwierdza niekwestionowaną pozycję tego zespołu w polskiej piłce ręcznej kobiet. Szóste mistrzostwo z rzędu to osiągnięcie, które zapisze się złotymi zgłoskami w historii klubu i całej dyscypliny.
Źródło: superligakobiet.pl





