Już przed pierwszym gwizdkiem w Rumunii było jasne, że lubinianki pożegnają się z europejskimi rozgrywkami. Po pięciu kolejkach bez zdobyczy punktowej awans do dalszej fazy był poza zasięgiem. Pozostało zatem tylko honorowe zakończenie przygody i próba rehabilitacji przed własnymi kibicami.
Fatalna pierwsza połowa w wykonaniu Zagłębia
Niestety, początek meczu w Braszowie okazał się koszmarem dla Miedziowych. Rumunki od pierwszych minut narzuciły własne tempo, szybko odskaując na 7:2. Polskie szczypiornistki nie potrafiły znaleźć skutecznych rozwiązań ani w obronie, ani w ataku, a gospodyni systematycznie budowały przewagę, doprowadzając do dwucyfrowej różnicy (12:4).
Szczególnie rozchwytane były Alisia Boiciuc i Tamara Haggerty, które rozrywały obronę Zagłębia. Do przerwy Corona prowadziła już 18:14, kontrolując wydarzenia na parkiecie.
Zryw po zmianie stron nie wystarczył
Druga odsłona przyniosła zdecydowaną poprawę w grze mistrzyń Polski. Podopieczne trenera ruszyły do odrabiania strat, a kluczowe role odegrały Kinga Jakubowska oraz Kinga Grzyb. Ich skuteczne trafienia pozwoliły zbliżyć się na dystans dwóch bramek (23:25) i na moment wzbudzić nadzieję na korzystny rezultat.
Zagłębie walczyło dzielnie, zmniejszając dystans i prowadząc wyrównaną wymianę ciosów, ale deficyt z pierwszej połowy okazał się zbyt duży. Ostatecznie to Rumunki cieszyły się ze zwycięstwa 33:30.
Koniec polskich nadziei w Europie
Warto zaznaczyć, że Zagłębie Lubin było ostatnim polskim przedstawicielem w kobiecych rozgrywkach pucharowych w tym sezonie. Choć bilans fazy grupowej nie napawa optymizmem, zdobyte doświadczenie na arenie międzynarodowej może okazać się cenne w przyszłości.
Corona Braszów – KGHM MKS Zagłębie Lubin 33:30 (18:14)
Najskuteczniejsze zawodniczki:
Corona: Boiciuc 9, Haggerty 8, Krpez-Slezak 5
Zagłębie: Grzyb 6, Jakubowska 5, Cavo 3, Drabik 3, Kochaniak 3
Źródło: zprp.pl

