Przygoda Moreschi z Metz jeszcze się nie zaczęła, a już stanęła pod znakiem zapytania. Brazylijka trafiła do klubu z Moselle na trzy sezony - jako następczyni Johanny Bundsen - prosto z CSM Bukareszt. Podczas meczu o trzecie miejsce Final Four Ligi Mistrzów pomiędzy Brestem a CSM Bukareszt opuściła boisko w drugiej połowie, kulając się i trzymając za lewe kolano. Po meczu pojawiła się w strefie mieszanej z okładem z lodu, nie ukrywając obaw o stan swojego zdrowia.
Wyrok: zerwanie więzadła krzyżowego
Diagnoza okazała się najgorsza z możliwych. Według lokalnego dziennika Le Républicain Lorrain, Moreschi doznała zerwania więzadła krzyżowego przedniego w lewym kolanie. Oznacza to kilka miesięcy przerwy i konieczność operacji oraz długiej rehabilitacji. Mistrzyniom Europy zabraknie jej na początku sezonu, a być może i przez znaczną jego część.
Prezes Metz Handball, Thierry Weizman, potwierdził w rozmowie z lotaryńską gazetą, że klub wspólnie z trenerem Emmanuelem Mayonnade'em i jego sztabem prowadzi już poszukiwania bramkarki, która mogłaby zastąpić Brazylijkę i tworzyć parę z Sabriną Novotną.
Rynek bramkarek niemal pusty
Zadanie wcale nie jest proste. Wolnych bramkarek najwyższej klasy jest na rynku jak na lekarstwo. W ostatnich miesiącach podpisały kontrakty niemal wszystkie liczące się zawodniczki na tej pozycji:
- Laura Glauser - Rapid Bukareszt
- Anna Kristensen - FTC
- Evelina Eriksson - Gloria Bistrița
- Silje Solberg - Team Esbjerg
A przecież samo zastąpienie Johanny Bundsen było już dla Metz poważnym wyzwaniem. Teraz klub szuka kogoś w jeszcze większym pośpiechu i przy znacznie okrojonym wyborze.
Trzy lata kłopotów na pozycji bramkarki
Kontuzja Moreschi to kolejny rozdział w długiej serii turbulencji na bramce w Metz. Od trzech sezonów klub nie może znaleźć stabilności na tej kluczowej pozycji.
Latem 2024 roku do gry weszła niespodziewanie Cléopatre Darleux, która dołączyła do Zsófi Szemerey i Camille Depuiset. Przy tak zatłoczonej bramce Depuiset straciła większość minut na parkiecie. Rok później wszystkie trzy bramkarki odeszły z klubu.
Kolejny sezon miał być spokojniejszy - duet Sabrina Novotná i Catherine Gabriel wydawał się solidnie zbudowany. Metz wykupił nawet ostatni rok kontraktu Gabrielovej, by ją zatrzymać. Jednak bankructwo HB Ludwigsburg wywróciło rynek do góry nogami - Metz skorzystało na okazji, sprowadzając Szwedkę Johannę Bundsen, a Gabrielová wylądowała na wypożyczeniu w Besançon.
Gdy wreszcie wydawało się, że układ Moreschi-Novotná przyniesie upragnioną stabilizację, poważna kontuzja Brazylijki znów wpędziła klub w niepewność - na kilka tygodni przed startem nowego sezonu.
Tytuł mistrzowski jako atut w negocjacjach
Metz ma jednak jeden poważny argument w rozmowach z potencjalnymi kandydatkami - świeżo zdobyty tytuł mistrzyń Europy. Klub z Lotaryngii nie dysponuje budżetem zachodnioeuropejskich gigantów, ale prestiż zwycięzcy Ligi Mistrzów może przekonać bramkarkę, która nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji. Problem w tym, że czas gra zdecydowanie na niekorzyść Dragonnes - i każdy dzień zwłoki to kolejna stracona szansa na rynku, który niemal całkowicie wyschł.
Źródło: handnews.fr





