Duńczycy imponowali w grupie, ale nie w 1/8 finału
Strandby-Elling IF dotarł do fazy pucharowej w dobrej formie - wygrał cztery z pięciu meczów grupowych i zajął drugie miejsce za HK Torslanda 2. W 1/16 finału pokonał HK Torslanda 1 rezultatem 17:15, co tylko potwierdzało jego klasę. Na domiar złego dla rywali, duński zespół dysponował jedną z najskuteczniejszych strzelczyń całego turnieju - Isabellą Wohlk Johansen, która wchodziła w to spotkanie z dorobkiem aż 27 bramek.
Lugi HF trafiło do 1/8 finału z trzeciego miejsca w grupie, gdzie za plecami zostawiło IK Sävehof oraz Ull/Kisa IL. Na papierze to Duńczycy prezentowali się korzystniej. Parkiet szybko zweryfikował jednak wszelkie przewidywania.
Błyskawiczne przejęcie kontroli
Już przy pierwszym ataku Klara Andreasson przebiła się przez obronę rywalek i otworzyła wynik spotkania. Co prawda Isabella Wohlk Johansen natychmiast wyrównała, ale to był ostatni moment, gdy Duńczycy mogli mówić o równej grze. Lugi przejęło pełną kontrolę nad meczem i nie zamierzało jej oddać.
Kluczem do dominacji była agresywna, dobrze zorganizowana obrona Szwedek, która zmuszała zawodniczki Strandby-Elling do popełniania błędów technicznych i oddawania trudnych rzutów. Kiedy już Dunkom udawało się znaleźć lukę, na drodze stawała bramkarka Lugi, broniąc pewnie - m.in. kilkoma efektownymi paradami nogami.
Pokaz skuteczności w ataku
W ofensywie szwedzki klub również prezentował się znakomicie. Alma Karlsson zaskoczyła rywalkę eleganckim lobem, a chwilę później wbiegła na kontrę, podwyższając na 6:1. Nora Alm raczyła widzów swoim charakterystycznym stylem gry - jej finty i zmyłki skutecznie dezorganizowały duńską defensywę.
Po serii ośmiu kolejnych bramek Lugi prowadziło już 9:1. Dopiero wtedy Strandby-Elling zdołało przerwać passę bez gola. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 15:2 - niemal nokautującym. Biorąc pod uwagę, że Duńczycy lepiej prezentowali się w fazie grupowej, była to wynik tym bardziej zaskakujący.
Kontrolowana gra do końca
Po przerwie Strandby-Elling próbowało odwrócić losy meczu, przenosząc obronę wyżej i grając bardziej rozluźnionym szykiem. Przyniosło to pewien efekt - druga połowa była bardziej wyrównana. Nie zmienił się jednak obraz meczu w szerszym sensie, bo wynik był już przesądzony.
Lugi spokojnie kontrolowało dalszy przebieg spotkania i ostatecznie wygrało 28:10, pieczętując awans do ćwierćfinału. Tam rywalem skańskiego zespołu będzie GT Söder.
Źródło: handbollskanalen.se





