Początek pełen niedogodności
Rozgrywki 2025/2026 rozpoczęły się dla lubelskiego zespołu w trudnych okolicznościach. Mimo obiecujących występów w przedsezonowych sparingach z zagranicznymi rywalami, El-Volt przystąpił do meczu o Superpuchar Polski w mocno okrojonym składzie. Zabrakło aż pięciu zawodniczek: Aleksandry Tomczyk, Aleksandry Rosiak, Szimonetty Planety, Oktawii Fedeńczak oraz Wiktorii Gliwińskiej. Porażka w Łodzi z Zagłębiem Lubin była pierwszą z serii niepowodzeń w bezpośrednich starciach z rywalkami z Dolnego Śląska.
Po trzech wygranych na start ligi przyszło potknięcie z KRASOŃ MKS Piotrcovią. Do tego doliczyć trzeba było trzy kolejne porażki z Zagłębiem - dwukrotnie w eliminacjach Ligi Europejskiej oraz w lidze krajowej. W pewnym momencie strata do broniących tytułu lubinek urosła do sześciu punktów, co rodziło pytania o realność pogoni za złotem.
Imponująca seria daje nadzieję
Odpowiedź przyszła w formie fantastycznej serii - El-Volt nie przegrał szesnastu meczów z rzędu! W tym pasie znalazło się także cenne zwycięstwo nad Zagłębiem, które na moment pozwoliło lubliniankom wejść nawet na fotel liderki. Kapitan Dominika Więckowska tłumaczyła ten fenomen rosnącym zgraniem zespołu i czasem, jaki pozwolił przyswoić koncepcję szkoleniowca.
W kluczowych momentach ekipa Tetelewskiego pokazywała charakter, odrabiając straty w meczach z Kobierzycami czy Piotrcovią. To wtedy właśnie Paulina Wdowiak popisała się interwencją sezonu, która podtrzymała nadzieje na złoty medal.
Kontuzje w najgorszym momencie
Gdy walka o mistrzostwo rozgrzała się do czerwoności, los zadał lubliniankom bolesny cios. Z gry wypadła María Prieto O'Mullony, hiszpańska rozgrywająca, która w 22 meczach zdobyła aż 156 bramek. Do tego doszły absencje Patricii Limy, Magdy Więckowskiej i Szimonetty Planety. Problemy na pozycji rozgrywających stały się piętą achillesową zespołu w decydującej fazie rozgrywek.
Piąte w tym sezonie starcie z Zagłębiem Lubin okazało się ostatecznym rozstrzygnięciem batalii o tytuł. Drużyna z Lublina przystąpiła do niego w dramatycznie okrojonym składzie, co definitywnie przekreśliło szanse na detronizację pań z Dolnego Śląska.
Przebudowa z myślą o rewanżu
Sezon zakończony srebrem to jednocześnie najlepszy wynik w rywalizacji z potęgą z Lubina od lat. Przed rozpoczęciem kolejnych rozgrywek czeka jednak El-Volt znacząca przebudowa kadry. Klub opuszczą siostrę Więckowskie, Adrianna Górna, Wiktoria Gliwińska, Szimonetta Planeta oraz Aleksandra Tomczyk.
Na ich miejsce do Lublina trafiły już dwie głośne nazwiska: Sarah Paulsen z reprezentacji Danii oraz brazylijska kadrowiczka Jhennifer Lopes. Transfer tej klasy jasno wskazuje, że cel pozostaje niezmieniony - pokonać Zagłębie i sięgnąć po pełen komplet trofeów.
Pierwsza okazja do rewanżu nadarzy się już 29 sierpnia w łódzkiej Atlas Arenie, gdzie odbędzie się mecz o Superpuchar Polski. Kolejny rozdział rywalizacji dwóch najpotężniejszych marek w krajowej piłce ręcznej kobiet zapowiada się elektryzująco.
Źródło: superligakobiet.pl





