Organizatorzy mogą ogłosić sukces – wszystkie wejściówki na spotkanie Polska – Norwegia zaplanowane na 5 marca w Hali Widowiskowo-Sportowej Regionalnego Centrum Sportowego w Lubinie znalazły nabywców. Dla podopiecznych Arne Senstada będzie to fantastyczna atmosfera na powrót do gry po zimowej przerwie.
Pierwsze starcie od grudniowego mundialu
Ostatni raz polskie reprezentantki pokazały się kibicom podczas Mistrzostw Świata w Niemczech i Holandii, gdzie uplasowały się na jedenastej pozycji. Ten rezultat trzeba uznać za znaczący progres – był to najlepszy wynik naszej kadry w imprezach tej rangi od dekady. Teraz przyszedł czas na konfrontację z absolutną czołówką europejskiej i światowej piłki ręcznej.
Norwegia jako miernik formy
Rywalki z Półwyspu Skandynawskiego przyjadą do Lubina w aureoli świeżo upieczonych mistrzyń świata. Starcie z takim przeciwnikiem to doskonała okazja, by sprawdzić aktualną dyspozycję zespołu prowadzonego przez norweskiego szkoleniowca. Choć mecz rozegrany zostanie w ramach EHF EURO Cup – cyklu towarzyskiego eliminacjom do Euro 2026 – jego waga jest nie do przecenienia.
Polska jako współorganizatorka nadchodzących mistrzostw Starego Kontynentu ma zapewniony udział w turnieju finałowym, dlatego nie uczestniczy w kwalifikacjach. Te prestiżowe sparingi to dla biało-czerwonych bezcenna szansa na sprawdzenie taktycznych rozwiązań przed własną imprezą.
Powtórka sprzed dwóch lat
Lubiński obiekt już raz gościł polski zespół przy pełnych trybunach. Dwa lata temu podczas konfrontacji z Danią hala również pękała w szwach. Widać wyraźnie, że kibice szczypiorniści z regionu chętnie wspierają reprezentację, tworząc niepowtarzalną atmosferę.
Pierwszy gwizdek w czwartkowe popołudnie zabrzmi o godzinie 18:00. Ci, którzy nie zdążyli z zakupem biletów, będą mogli śledzić zmagania na parkiecie dzięki transmisji przygotowywanej przez stację Polsat Sport. To świetna okazja, by zobaczyć polskie szczypiornistki w bezpośredniej rywalizacji z jedną z potęg światowej piłki ręcznej.
Źródło: zprp.pl

