Zmiany na ławce trenerskiej w Kielcach nabrały ostatecznego kształtu. Po niespodziewanym odejściu Talanta Dujshebaeva, który przez ponad dekadę był twarzą klubu, działacze Industrii postawili na człowieka doskonale znającego realia tej drużyny. Krzysztof Lijewski, asystent trenerski od 2020 roku, awansował na stanowisko głównego szkoleniowca.
Naturalny następca Dujshebaeva
Trudno wyobrazić sobie lepszego kandydata do objęcia tej funkcji. Lijewski jest nie tylko wychowankiem środowiska kieleckiego handballu, ale przede wszystkim jedną z największych legend klubu. Jako zawodnik współtworzył najważniejszy sukces w historii Industrii - triumf w Lidze Mistrzów w 2016 roku. Po zakończeniu kariery zawodniczej konsekwentnie budował swoje doświadczenie trenerskie, pracując u boku Dujshebaeva, a następnie obok nowego selekcjonera reprezentacji Francji.
Pierwsze sukcesy i wzmocnienia na przyszłość
Lijewski doskonale zdał egzamin w roli tymczasowego szkoleniowca. Pod jego wodzą Industria Kielce sięgnęła po 21. tytuł mistrza Polski w historii klubu, co znacząco wzmocniło pozycję nowego trenera w oczach zarówno działaczy, jak i kibiców.
Na kolejny sezon klub zapewnił sobie już dwie znaczące transfery. Do Kielc trafi Dejan Milosavljev - bramkarz Berlina - oraz Julien Bos, prawy rozgrywający reprezentacji Francji, sprowadzany z Nantes. Oba wzmocnienia mają pomóc Kielcom w utrzymaniu wysokiej pozycji zarówno w rozgrywkach krajowych, jak i europejskich.
Presja na nowego trenera pozostaje ogromna - Industria Kielce to jeden z gigantów europejskiej piłki ręcznej i kibice nie wyobrażają sobie drużyny poza ścisłą czołówką kontynentu. Pierwsze wyniki Lijewskiego na ławce trenerskiej sugerują jednak, że klub dokonał właściwego wyboru.
Źródło: handnews.fr





