📣Reklama
Reklama
Zagranica

Koszykówka, piłka ręczna, siatkówka - kto rządzi na Instagramie?

Autor: Redakcja27 wyświetleń
Koszykówka, piłka ręczna, siatkówka - kto rządzi na Instagramie?

Analiza profili instagramowych klubów uczestniczących w Basketball EuroLeague, EHF Champions League i CEV Champions League pokazuje wyraźną hierarchię cyfrową europejskich sportów halowych. Koszykówka zdecydowanie dominuje, choć relacja między piłką ręczną a siatkówką jest już znacznie ciekawsza.

Reklama

Reklama

Koszykówka bez konkurencji

Kluby Basketball EuroLeague mają łącznie około 12,51 miliona obserwujących na Instagramie - to niemal sześć razy więcej niż kluby EHF Champions League (ok. 2,17 mln) i ponad sześć razy więcej niż kluby siatkówki z CEV Champions League (ok. 2,01 mln).

Kluczową rolę odgrywa tu kilka marek o globalnym zasięgu. Real Madrid Basketball sam w sobie gromadzi 5,3 miliona obserwujących - więcej niż wszystkie kluby szczypiornisty z EHF Champions League razem wzięte. Fenerbahçe i FC Barcelona dokładają odpowiednio 1,6 mln i 1,4 mln. Siłą koszykówki jest jednak nie tylko czołówka - szeroka baza solidnych cyfrowo klubów, takich jak Panathinaikos, Partizan, Olympiacos, Crvena zvezda, Bayern, Efes, Paris, Žalgiris, Milano czy Valencia, tworzy wyjątkowo atrakcyjny ekosystem.

Mediana obserwujących dla klubu z EuroLeague wynosi ok. 240 000, co oznacza, że „przeciętny" klub koszykarski jest niemal trzy razy silniejszy cyfrowo niż przeciętny klub piłki ręcznej i aż siedem razy silniejszy niż przeciętny klub siatkówki.

Piłka ręczna kontra siatkówka - dwa różne modele

Różnica między piłką ręczną a siatkówką jest niewielka w liczbach bezwzględnych, ale wyraźna, gdy spojrzeć na strukturę. Mediana klubu szczypiornisty w EHF Champions League sięga ok. 82 900 obserwujących, podczas gdy mediana klubu siatkarskiego to zaledwie ok. 35 350. Piłka ręczna ma zatem silniejszą i bardziej równomierną bazę klubową.

W rankingu szczypiornistów prym wiedzie FC Barcelona Handball z 696 000 obserwujących, za nim plasują się PSG Handball (459 000) i Sporting CP (235 000). Solidne zaplecze tworzą m.in. Füchse Berlin, SC Magdeburg, Kielce, HBC Nantes, Aalborg i Veszprém.

W siatkówce liderem jest Galatasaray (393 000), następnie Perugia (370 000), Lube (279 000), Sporting CP (235 000) i Trentino (233 000). Problem w tym, że po tej czołówce liczby obserwujących gwałtownie spadają - część klubów ma poniżej 30 000, a niektóre nawet poniżej 10 000 fanów.

Oficjalne konto - tu siatkówka bierze rewanż

Odwrotna sytuacja panuje na poziomie oficjalnych kont rozgrywek. Profil Basketball EuroLeague ma ok. 1,4 miliona obserwujących. Zaskakująco, konto CEV (siatkówka) wyprzedza EHF Champions League - 685 000 vs 571 000. To pokazuje, że siatkówka zbudowała silniejszą centralną platformę cyfrową, choć jej kluby są słabsze mediowo niż szczypiorniści.

Co to oznacza dla piłki ręcznej?

Dla EHF Champions League to sygnał alarmowy, ale też szansa. Baza klubowa jest mocniejsza, niż mogłoby się wydawać, lecz oficjalna platforma rozgrywek wciąż pozostaje w tyle. Aby zmniejszyć dystans do koszykówki i utrzymać przewagę nad siatkówką, liga powinna intensywniej inwestować w budowanie marki zawodników, krótkie formy wideo, materiały zakulisowe oraz angażowanie kibiców z całego świata.

Źródło: handball-planet.com

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...
📬

Bądź na bieżąco z piłką ręczną

Najważniejsze newsy ze świata polskiej i europejskiej piłki ręcznej, raz w tygodniu prosto na Twoją skrzynkę.

Zero spamu, możesz zrezygnować w każdej chwili.

🔥

Najpopularniejsze ostatnio

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 3 dni