Najpierw: „mecz przełożony”
Klub z Żor poinformował, że spotkanie zostało przełożone na 27 lutego 2026 r. na godz. 20:00. Powód? Problemy zdrowotne – według komunikatu aż siedem zawodniczek miało zmagać się z chorobą, co uniemożliwiało rozegranie meczu w pierwotnym terminie. W treści podkreślano troskę o zdrowie zawodniczek i fair play, a także przepraszano kibiców za zmianę planów.
Sprawa wydawała się zamknięta.
Potem: „to nieprawda”
Chwilę później głos zabrała ENEA Piłka Ręczna Poznań – i tu zaczęła się właściwa akcja. Poznański klub poinformował, że żadna decyzja o przełożeniu meczu nie została podjęta, a wskazany nowy termin „nie został w żaden sposób zmieniony”. Co więcej, podkreślono, że zmiana wymaga formalnej zgody i dopełnienia procedur, których – według komunikatu – nie było.
Poznań zaznaczył również, że wniosek o przełożenie faktycznie wpłynął, jednak nie spełniał wymogów formalnych i dokumentacyjnych. W związku z tym klub nie wyraził zgody na zmianę terminu. Dodatkowo zwrócono uwagę na publikację informacji o przełożeniu jeszcze przed uzyskaniem oficjalnej decyzji, co – jak wskazano – wprowadziło kibiców w błąd.
Regulamin kontra rzeczywistość
W Lidze Centralnej Kobiet (drugi poziom rozgrywkowy w Polsce, bezpośrednie zaplecze ORLEN Superligi Kobiet) kwestie przekładania meczów są jasno uregulowane przez ZPRP. Zmiana terminu wymaga:
-
złożenia formalnego wniosku,
-
odpowiedniego uzasadnienia (np. potwierdzonych problemów zdrowotnych),
-
zgody przeciwnika,
-
akceptacji władz rozgrywek.
Bez spełnienia tych warunków mecz formalnie pozostaje w kalendarzu.
Jeśli rzeczywiście zabrakło dokumentacji lub zgód, komunikat o „przełożeniu” mógł być – mówiąc delikatnie – przedwczesny.
Kibic w środku informacyjnej kanapki
Efekt? Kibice dowiedzieli się, że:
-
mecz został przełożony,
-
mecz nie został przełożony,
-
decyzja nie zapadła,
-
termin obowiązuje,
-
sprawa jest proceduralna,
sprawa jest organizacyjna.
A wszystko w odstępie kilkudziesięciu minut.
To pokazuje, jak wrażliwym elementem współczesnego sportu jest komunikacja. W erze mediów społecznościowych publikacja informacji bez pełnego „domknięcia” formalności potrafi wywołać lawinę komentarzy i napięć – nie tylko między klubami, ale też wśród sponsorów i kibiców.
Co dalej?
Na moment publikacji oficjalne stanowisko Poznania wskazuje, że mecz ma odbyć się zgodnie z pierwotnym harmonogramem – 15 lutego o godz. 17:00.
W Lidze Centralnej Kobiet emocji zwykle dostarczają zawodniczki na parkiecie. Tym razem show – przynajmniej na chwilę – przeniosło się do działów komunikacji.

