Wyprava do "jaskini lwa"
Krzysztof Lijewski, asystent Tałanta Dujszebajewa, nie ukrywa ogromnej trudności wyzwania. Zespół udaje się do Berlin, by zmierzyć się z obecnym mistrzem niemieckiej ligi oraz finalistą poprzedniej edycji rozgrywek. Pomimo skali trudności, trener podkreśla, że takie wyzwania są dla kielczan najbardziej pociągające.
Michał Olejniczak zwraca uwagę, że przeciwnik należy obecnie do absolutnej czołówki w światowej piłce ręcznej. Rozgrywający Industrii zaznacza, że występy w Max-Schmeling-Halle zawsze wiążą się z ogromną presją wywieraną przez berlińską publiczność.
Gidsel – zawodnik bez limitu możliwości
Szczególna koncentracja kieleckiego zespołu skierowana jest na Mathiasa Gidsela. W drużynie panuje jednomyślność – Duńczyk to obecnie numer jeden w światowej piłce ręcznej.
Lijewski przyznaje, że nikt nie wie, gdzie kończy się potencjał tego zawodnika, włączając w to prawdopodobnie samego zainteresowanego. Olejniczak wskazuje na wyjątkową trudność w pilnowaniu reprezentanta Danii, który posiada zwód w obie strony, zmuszając obrońców do permanentnej gotowości. Choć kielecka defensywa zakłada, że Gidsel pewną liczbę trafień i tak zdobędzie, to zespół musi wykazać się jeszcze większym zaangażowaniem, aby ograniczyć jego skuteczność.
Recepta na sukces w Berlinie
Szczypiorniści z Kielc doskonale rozumieją, że punkty z wyjazdu wymagają perfekcyjnego występu przez całe 60 minut. Alex Dujshebaev wskazuje tempo i rytm przeciwnika jako główną broń gospodarzy, pozwalającą im na zdobywanie wielu łatwych bramek.
Lijewski przestrzega, że kluczowe będzie natychmiastowe organizowanie się do powrotu do obrony po zakończeniu własnej akcji ofensywnej, gdyż Berlin może błyskawicznie wykorzystać każdą lukę. Równie ważne jest uniknięcie przestojów w grze, które pojawiały się w poprzednich spotkaniach – dziesięciominutowa seria bez trafienia może okazać się nie do odrobienia.
Olejniczak podkreśla konieczność przełożenia umiejętności na warunki meczowe i utrzymania równego poziomu przez pełny czas spotkania.
Wiara we własne siły
Mimo klasy rywala, zawodnicy Industrii nie mają kompleksów. Starszy syn Tałanta Dujszebajewa deklaruje, że zespół nie ma nic do stracenia i jedzie po komplet punktów. Drużyna liczy, że determinacja, która pozwoliła wygrać w ostatnich sekundach z Veszprem, będzie towarzyszyć jej również w stolicy Niemiec.
Zwycięstwo jest niezbędne dla realizacji ambitnego celu – zajęcia trzeciego lub co najmniej czwartego miejsca w grupie A.
Informacje praktyczne
Spotkanie 12. kolejki odbędzie się w czwartek 26 lutego o godzinie 18.45. Transmisja będzie dostępna w Eurosporcie 1 oraz w HBO Max.
Ciekawym akcentem spotkania będzie występ bramkarza gospodarzy Dejana Milosavljeva. Serb od następnego sezonu zasili szeregi Industrii. Lijewski jest przekonany, że z tego powodu zespół nie może liczyć na żadne ułatwienia – Milosavljev jako profesjonalista zrobi wszystko dla zwycięstwa Fuechse, a kielczanie muszą zadbać o to, by golkiper zaliczył gorszy dzień.
Stan kadrowy zespołu jest zadowalający. Choć Piotr Jędraszczyk i Łukasz Rogulski nie wystąpią w tym meczu, pozostali zawodnicy są zdrowi i gotowi do gry.
Źródło: eurosport.tvn24.pl

