Reklama
Aktualności

Kielce wygrywają thriller z Veszprem! Jarosiewicz bohaterem na ostatnie sekundy

Autor: Redakcja21 wyświetleń
Kielce wygrywają thriller z Veszprem! Jarosiewicz bohaterem na ostatnie sekundy

Industria Kielce pokonała u siebie węgierski One Veszprem 36:35 w meczu 13. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. O zwycięstwie kielczan zadecydował rzut karny Piotra Jarosiewicza na 10 sekund przed końcową syreną. To niezwykle cenne dwa punkty w walce o awans do ćwierćfinału europejskich rozgrywek.

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Reklama

Kibice w Kielcach mogli odetchnąć z ulgą dopiero po końcowym gwizdku. Ich ulubieńcy wygrali dramatyczne spotkanie z jednym z gigantów europejskiej piłki ręcznej, ale musieli walczyć o ten sukces do ostatnich sekund.

Obiecujący początek gospodarzy

Choć to Węgrzy wyszli na prowadzenie trafieniem Hugo Descata z karnego (2:1), szybko inicjatywę przejęli podopieczni Talanta Dujshebaeva. Alex Dujshebaev wyrównał po indywidualnej akcji, a w szóstej minucie jego brat Daniel wraz z Benoitem Kounkoudem wyprowadzili Industrię na trzybramkowe prowadzenie – 5:2.

Świetnie spisywał się w tej fazie meczu Klemen Ferlin między słupkami, co pozwalało kielczanom wyprowadzać szybkie kontrataki. W dziesiątej minucie Piotr Jarosiewicz – grający z ochronną maską po złamaniu nosa i wykonujący wyłącznie rzuty karne – trafił z "siódemki" na 8:4. Do przerwy dodał jeszcze dwa trafienia, również z linii siedmiu metrów.

Węgrzy odrabiają straty

Po obiecującym początku przyszedł trudniejszy moment dla gospodarzy. Veszprem podwyższył pressing w obronie, co zaczęło sprawiać kłopoty kieleckiej ofensywie. Sędziowie trzykrotnie ostrzegali gospodarzy za grę pasywną, a Alex Dujshebaev próbował ratować sytuację indywidualnymi akcjami – bez większego powodzenia.

Węgrzy przyspieszyli tempo i zaczęli wykorzystywać błędy rywali. Wprowadzony do gry bramkarz Mikael Appelgren zastąpił słabo dyspozycyjnego Rodrigo Coralesa i od razu popisał się dwoma ważnymi interwencjami, między innymi broniąc kontratak Dylana Nahiego przy remisie 12:12. Warto odnotować kuriozalną statystykę – wszyscy bramkarze obu drużyn zanotowali w pierwszej połowie łącznie... zaledwie cztery obrony!

Talant Dujshebaev próbował ratować sytuację czasem i roszadami – na rozegraniu pojawili się Aleks Vlah i Michał Olejniczak. Mimo to ekipa z Węgier schodziła na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem 19:17.

Wyrównana druga połowa

Po zmianie stron gospodarze błyskawicznie doprowadzili do wyrównania, ale trzy kapitalne interwencje Ferlina przywróciły impet Industrii. Węgrzy stracili rytm, popełniali błędy w rozegraniu, a Daniel Dujshebaev doprowadził do remisu.

Kolejne fragmenty meczu to prawdziwy festiwal dynamicznego handballu. Ivan Martinović efektownie trafił w okienko bramki Ferlina, Jorge Maqueda odpowiedział z drugiej strony. Przez kilka minut żadna z drużyn nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę – bramki padały na przemian.

Finałowy thriller

W 46. minucie prowadzili Węgrzy, ale Alex Dujshebaev błyskawicznie wyrównał na 28:28. Goście popełnili błąd w ataku, a Dylan Nahi wykorzystał to w kontrze, wyprowadzając Industrię na prowadzenie.

Ostatnie dziewięć minut to prawdziwa huśtawka emocji. Kielczanie weszli w tę fazę, przegrywając 30:31. Jarosiewicz wyrównał z karnego, ale w szeregach gości szalał były zawodnik Industrii – Luka Cindrić, który zdobywał kluczowe bramki dla Veszprem.

Po czasie Xaviera Pascuala (w 55. minucie) obie ekipy trafiały na przemian. Aż Cindrić huknął w słupek! Szansę wykorzystał Szymon Sićko, umieszczając piłkę między nogami Appelgrena – 35:34. Hugo Descat pomylił się z karnego, a kielczanie mieli 120 sekund na rozstrzygnięcie. Niestety, po przerwie żądanej przez Dujshebaeva Sićko stracił piłkę.

Na 63 sekundy przed syreną faulowany został Hesham i Egipcjanin doprowadził do remisu 35:35. Gospodarze mieli jednak ponad 30 sekund na ostatni atak. Po indywidualnej akcji Aleksa Vlaha sędziowie dopatrzyli się faulu i wskazali na linię siedmiu metrów. Do piłki podszedł Piotr Jarosiewicz – i nie pomylił się! Gościom zostało dziesięć sekund, Hesham oddał rzut, ale przestrzelił.

Industria Kielce triumfuje 36:35 i zdobywa bezcenne dwa punkty, poprawiając swoją pozycję w grupie A. Już w najbliższy czwartek, 26 lutego o godzinie 18:45, kielczanie zagrają na wyjeździe z Fuechse Berlin.

Statystyki meczu

Industria Kielce – One Veszprem 36:35 (17:19)

Industria Kielce: Ferlin 8 obron/34 rzuty, Morawski 1/10 – A.Dujshebaev 6, Jarosiewicz 6, Sićko 5, Karalek 5, D.Dujshebaev 4, Nahi 4, Kounkoud 2, Maqueda 2, Vlah 2, Olejniczak, Moryto, Latosiński, Monar.

One Veszprém: Appelgren 5/28, Corrales 0/13 – Hesham 9, Martinović 7, Cindrić 6, Descat 4, Elisson 3, Lenne 3, Elderaa 1, Pechmalbec 1, Mesilhy 1, Petrus, Ligetvari, Marguc, Dodić, Zein.

Źródło: zprp.pl

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Polecane
Ładowanie...