Kiedy latem 2024 roku Kentin Mahé wracał do Gummersbach po jedenastu latach nieobecności, wszyscy mówili o jednym z największych transferowych hitów sezonu w Bundeslidze. Francuz przyjeżdżał z bagażem sześciu sezonów spędzonych w Veszprémie oraz świeżo wywalczonego złota mistrzostw Europy z reprezentacją Francji. Miał być filarem drużyny, która po latach odbudowywała się i marzyła o powrocie na szczyt. Tymczasem po zaledwie dwóch sezonach obie strony zdecydowały się rozstać.
Coraz mniej miejsca w składzie
Choć Gummersbach pod jego nieobecność zdołało wywalczyć kwalifikację do europejskich pucharów - zarówno w sezonie 2024/2025, jak i w obecnym - Mahé stopniowo tracił wpływ na grę zespołu. Na pozycji rozgrywającego i lewego rozgrywającego coraz mocniej zaznaczali swoją obecność Julian Köster (odchodzący do Kilonii), Miro Schluroff, a także Ludvig Hallbäck i Kay Smits. Francuz skończył sezon z dorobkiem 36 bramek, ale aż 25 z nich zdobył w rundzie jesiennej - w rundzie wiosennej trafił do siatki zaledwie 11 razy, co dobitnie pokazuje, jak bardzo malała jego rola w drużynie.
Trener VfL Gudjon Valur Sigurdsson nie ukrywał, że sytuacja była trudna dla obu stron:
„Kenni to znakomity piłkarz ręczny i człowiek o absolutnym profesjonalizmie. Biorąc pod uwagę jego umiejętności, na tym etapie kariery zasługiwał na znacznie więcej czasu na boisku i większą odpowiedzialność, niż byliśmy w stanie mu zapewnić. Dlatego wspólnie doszliśmy do tej decyzji."
Dujshebaev przypieczętował decyzję
Przyszły sezon nie zapowiadał się dla Mahé lepiej - do Gummersbach zmierza bowiem Alex Dujshebaev, który stałby się kolejnym bezpośrednim konkurentem do gry na jego pozycji. W obliczu takiej perspektywy rozwiązanie kontraktu okazało się najrozsądniejszym wyjściem.
Sam zawodnik, choć przyznał, że sytuacja nie była łatwa, podziękował klubowi za wspólnie spędzone lata - zarówno na początku kariery (lata 2011-2013), jak i na jej finiszu. Mistrz olimpijski z Tokio zakończył reprezentacyjną przygodę jesienią ubiegłego roku. Co dalej? Na razie tego nie wiadomo - przyszłość 35-letniego Francuza pozostaje otwartą kwestią.
Źródło: handnews.fr





