Droga polskich szczypiornistów na Mistrzostwa Świata 2027 nabrała wyraźnych kształtów. W pierwszym meczu drugiej rundy kwalifikacji nasza ekipa rozegrała solidne zawody na parkiecie w stolicy Łotwy, wygrywając 33:24 i budując sobie wygodną poduszkę przed rewanżowym starciem.
Mocny początek, później dominacja
Początek spotkania wcale nie zapowiadał jednostronnego widowiska. Gospodarze, grający bez kontuzjowanego Dainisa Kristopansa, swoich mocniejszych atutów, wyszli z ambicją i odwagą godną pochwały. Po efektownym otwarciu Piotra Jędraszczyka Łotysze szybko doprowadzili do wyrównania, a nawet po serii czterech trafień z rzędu objęli prowadzenie 8:6.
Mecz miał wówczas wyrównany, dynamiczny charakter. Bramki padały w ekspresowym tempie, a na wyróżnienie w tym fragmencie zasłużył Rauls Serafimovics po stronie rywali oraz wspomniany już Jędraszczyk w polskich barwach. Prawdziwa zmiana nastąpiła pod koniec pierwszej połowy.
Zembrzycki odmienił losy pierwszej połowy
W 24. minucie trafienie Filipa Michałowicza dało Polsce pierwsze trzybramkowe prowadzenie (14:11). Kluczową rolę odegrał wówczas Mateusz Zembrzycki, który świetną zmianą między słupkami pozwolił ekipie Gonzaleza oderwać się na 16:12. Do przerwy Piotr Jarosiewicz ustalił wynik na 17:12, dając naszym wyraźny komfort psychiczny.
Po powrocie z szatni Biało-Czerwoni systematycznie powiększali dystans. Na listę strzelców wpisywał się coraz częściej Kamil Syprzak, który wrócił do kadry po dłuższej absencji. Przewaga urośła do sześciu trafień (22:16), choć kwadrans przed końcem gospodarze zdołali zmniejszyć straty do trzech goli (20:23), co mogło nieznacznie zaniepokoić polską ławkę.
Czapliński przypieczętował triumf
Decydujący okazał się fragment od wyniku 25:22. Polacy zanotowali serię pięciu bramek bez odpowiedzi, osiągając maksymalną w tym meczu przewagę ośmiu trafień (30:22). W tym fragmencie błyszczał Mikołaj Czapliński, który ostatecznie został najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania z dorobkiem dziewięciu goli. To właśnie obwodowy Gwardii Opole w końcówce przypieczętował losy pierwszego pojedynku.
Tytuł MVP otrzymał natomiast Jędraszczyk, który z pięcioma trafieniami prowadził grę Polaków w kluczowych momentach. Warto dodać, że selekcjoner Gonzalez musiał radzić sobie bez kontuzjowanych Arkadiusza Moryto, Tomasza i Macieja Gębali oraz Marcela Jastrzębskiego. Do Rygi nie polecieli także Oliwier Kamiński i Marcin Pepliński.
Niedzielna formalność w Ostrowie?
Dziewięciobramkowa zaliczka sprawia, że niedzielny rewanż w 3mk Arenie Ostrów powinien stać się formalnością dla podopiecznych Gonzaleza. Zwycięzca dwumeczu zmierzy się w trzeciej, decydującej rundzie kwalifikacji z Austrią o przepustkę na mundial, który w styczniu 2027 roku rozegrany zostanie w Niemczech.
Spotkanie rozpocznie się o godzinie 15:00 i będzie transmitowane na antenie Polsat Sport 2. Bilety na to wydarzenie wciąż są dostępne w sprzedaży, a kibice mogą spodziewać się świętowania awansu przy pełnych trybunach wielkopolskiej hali.
Łotwa – Polska 24:33 (12:17)
Bramki dla Polski: Czapliński 9, Jędraszczyk 5, Syprzak 5, Olejniczak 3, Pietrasik 2, Widomski 2, Jarosiewicz 2, Szyszko 2, Tomczak 1, Przytuła 1, Michałowicz 1.
Skład Polski: Wałach, Zembrzycki – Przytuła, Jędraszczyk, Olejniczak, Pietrasik, Widomski, Syprzak, Jarosiewicz, Mielczarski, Tomczak, Szyszko, Kaczor, Czapliński, Jankowski, Michałowicz.
Źródło: zprp.pl
