Mecz z Hiszpanią miał charakter prawdziwego finału grupy. Stawka była jasna - zwycięzca awansuje do najlepszej ósemki turnieju. Po emocjonującym remisie z Wyspami Owczymi (35:35) Polacy potrzebowali wygranej, by przedłużyć swój udział w walce o medale. Niestety, choć przez większość spotkania grali równorzędnie z rywalem, to właśnie Iberyjczycy cieszyli się z triumfu.
Świetny początek i emocjonująca wymiana ciosów
Początek spotkania należał do naszych reprezentantów. Biało-Czerwoni wyszli na parkiet w Serbii z dużą determinacją i szybko objęli prowadzenie - najpierw 2:0, potem 5:3, a w 14. minucie prowadzili już 8:6. Wszystko wskazywało na to, że Polacy dyktują warunki i kontrolują przebieg pierwszej połowy.
Hiszpanie nie byliby jednak sobą, gdyby tak łatwo się poddali. Seria czterech bramek z rzędu odwróciła sytuację na parkiecie - to już oni prowadzili 10:8. Podopieczni Wojciecha Jedziniaka pokazali jednak charakter i doprowadzili do wyrównania 14:14. Końcówka pierwszej odsłony ponownie należała do rywali, którzy schodzili na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem (16:14).
W ofensywie Polaków wyróżniali się Jakub Moryto i Adrian Foltyn - obaj z trzema trafieniami przed przerwą. Świetnie w bramce spisywał się Aleksander Drzewiński, później wybrany MVP meczu w biało-czerwonych barwach. Po drugiej stronie nie do zatrzymania był Adrian Sola, który w samej pierwszej połowie zdobył siedem goli, a całe spotkanie zakończył z dorobkiem dziesięciu trafień.
Hiszpański pościg i dramatyczna końcówka
Po zmianie stron to Iberyjczycy przejęli inicjatywę. Błyskawicznie zwiększyli przewagę do pięciu bramek (20:15) i wydawało się, że kontrolują losy meczu. Polacy nie zamierzali jednak odpuszczać. Na prowadzenie w ofensywie wysunął się Kamil Skiba, który zakończył mecz z siedmioma golami na koncie, a Biało-Czerwoni kilkukrotnie zbliżali się na dwa-trzy trafienia.
Prawdziwy dreszczowiec rozegrał się w końcówce. Na niespełna dwie minuty przed końcową syreną Hiszpania prowadziła już 31:27 i wszystko wskazywało na rozstrzygnięcie. Polscy juniorzy pokazali jednak niesamowity hart ducha - seria trzech bramek z rzędu sprawiła, że na tablicy wyników widniał rezultat 30:31! To było na wyciągnięcie ręki od doprowadzenia do remisu.
Niestety, ostatnie słowo należało do rywali. Hiszpanie utrzymali minimalną przewagę i ostatecznie wygrali 32:30, zapewniając sobie awans do ćwierćfinału.
Co dalej dla polskich juniorów?
Porażka z Hiszpanią zamknęła Polakom drogę do najlepszej ósemki turnieju. W czwartek 6 sierpnia nasi juniorzy rozpoczną walkę w strefie miejsc 9-16. Dokładny terminarz i rywale będą znani po zakończeniu wszystkich spotkań rundy głównej.
Polska - Hiszpania 30:32 (14:16)
Skład Polski: Taiwo, Drzewiński - Skiba 7, Foltyn 5, Kruszelnicki 5, Tkaczyk 4, Moryto 4, Wiśniewski 2, Sobczyk 2, Ciszewski 1, Steczek, Cieśla, Pruszkowski, Arciszewski, Adamczyk, Lendzion.
Wszystkie mecze mistrzostw Europy można oglądać na żywo w serwisie EHF TV.
Źródło: zprp.pl





