Po dramatycznym finale barażowym z US Ivry, rozstrzygniętym dopiero w serii rzutów karnych, Caen Vikings szykują się na historyczny sezon w Starligue - najwyższej klasie rozgrywkowej francuskiej piłki ręcznej. Podopieczni trenera Sébastiena Quintalletа postawili sobie za cel przede wszystkim utrzymanie się w elicie, choć ambicje sięgają wyżej.
Japońska perła z Vardaru
Największym transferowym hitem jest bez wątpienia Haruki Kawada - 20-letni rozgrywający, który trafił do Caen prosto z macedońskiego Vardaru Skopje. Kawada to zawodnik z imponującym CV jak na swój wiek - zdobył tytuł MVP młodzieżowych mistrzostw Azji, a w minionym sezonie strzelił 15 bramek w Lidze Europejskiej. Jego atuty to przede wszystkim znakomita wizja gry i ponadprzeciętna szybkość. Dołączy do obsady na pozycji rozgrywającego, gdzie pozostają Allan Villeminot i Mathieu Cornette.
Wysoki lewoskrzydłowy z Proligue
Na pozycję lewego rozgrywającego klub pozyskał Maxime'a Discampsa z Cournon. Mierzący 203 cm zawodnik wychował się w Tuluzie i dał się poznać jako jeden z kluczowych graczy auwerniackiego klubu - w minionym sezonie zdobył 121 bramek przy 244 rzutach. Międzynarodowy reprezentant Francji do lat 21 to nie tylko skuteczny snajper, ale też solidny defensor, potrafiący kryć na kilku pozycjach. Zastąpi Robina Parisa, który przenosi się do Draguignanu.
Odejścia i luki do zapełnienia
Poza Parisem klub opuszczają również Enzo Druguet i Yanis Mancelle, którzy zakończyli przygodę z Caen. To oznacza, że praca transferowa bynajmniej się nie kończy. Szczególnie pilną kwestią pozostaje bramka - na razie jedynym golkiperem w kadrze jest Milos Mocevic, więc pozyskanie drugiego stróża słupków wydaje się tylko kwestią czasu.
Caen Vikings wchodzą w nową erę swojej historii. Pytanie, czy nowo zbudowany skład okaże się wystarczający, by utrzymać się wśród najlepszych.
Źródło: handnews.fr





