Pożegnanie z klasą
Niklas Weller, Casper U. Mortensen, Andreas Magaard, Jacob Lassen i Mohamed El-Tayar - wszyscy odchodzą z HSV Hamburg po tym sezonie. Dlatego drużyna z Hanzy za wszelką cenę chciała wygrać swój ostatni mecz u siebie i pożegnać tych zawodników ze zwycięstwem. Co prawda HSVH nie miał żadnych problemów ligowych z zabezpieczeniem miejsca w tabeli, ale motywacja do wygranej była zupełnie inna - emocjonalna.
Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja gości. Wetzlar po niespodziewanej wygranej GWD Minden z THW Kiel dzień wcześniej nagle znów znalazł się w strefie zagrożonej spadkiem. Dla drużyny z Hesji to był mecz o być albo nie być.
Dramatyczny przebieg
Goście znakomicie weszli w spotkanie - Josip Simic otworzył wynik dla Wetzlaru. Hamburg szybko odpowiedział trafieniem Nicolaja Jørgensena, a przez kolejne minuty obie ekipy miały spore problemy ze skutecznością. HSG Wetzlar lepiej odnalazła się w tym fragmencie gry i po rzucie karnym Tristana Kirschnera prowadziła 4:1 już w 6. minucie. Hamburgczycy stopniowo odrabiały straty, a w 10. minucie Frederik Bo Andersen doprowadził do wyrównania 7:7.
Duński skrzydłowy był jednym z najlepszych zawodników w szeregach HSVH przez całe spotkanie. Po kwadransie gry między słupkami stanął Robin Haug, a do akcji wrócił także Oliver Norlyk, pauzujący wcześniej z powodu urazu łydki - i od razu zaznaczył swoją obecność, trafiając na 11:11. Mortensen efektownym trickiem Kempy ustalił wynik na 12:12, po czym w 23. minucie po raz pierwszy w tym meczu to Hamburg prowadził - 14:13. Mimo to do przerwy szalę przechyliła drużyna z Hesji - 19:20.
Końcówka dla Hamburga
Druga połowa zaczęła się podobnie do pierwszej - Wetzlar ponownie przejął kontrolę. Simic w 33. minucie doprowadził do prowadzenia 20:22 dla gości. Tym razem jednak skuteczność El-Tayara w bramce HSVH powstrzymała rywali przed dalszym odskoczeniem. W 40. minucie Andersen po kontrataku wyrównał na 22:22 i mecz znów był otwarty.
Przez kolejne minuty obie drużyny prowadziły zaciętą walkę punkt za punkt. Wetzlar co chwilę obejmował prowadzenie, Hamburg za każdym razem odpowiadał wyrównaniem. Tak było aż do stanu 31:31. W 57. minucie, grając w przewadze, Mortensen trafił na 32:31 dla Hamburga. Gospodarzom udało się utrzymać jedną bramkę przewagi do końca - 33:32.
Trener Jansen dziękuje kibicom
Po meczu trener Torsten Jansen nie ukrywał, skąd jego podopieczni czerpali siły w trudnych momentach: „Energia, którą pokazali zawodnicy, brała się moim zdaniem od kibiców, którzy przez całe spotkanie pchali nas do przodu - nawet gdy przegrywaliśmy o dwa gole. Świetnie walczyliśmy, żeby wrócić do meczu - również ci, którzy odejdą z klubu."
- Wynik: HSV Hamburg - HSG Wetzlar 33:32
- Najskuteczniejszy: Josip Simic (Wetzlar), Frederik Bo Andersen i Casper U. Mortensen (Hamburg)
- Przełomowy moment: gol Mortensena w 57. minucie przy stanie 31:31
Źródło: daikin-hbl.de





