Györi Audi ETO KC - zdecydowana faworytka
Węgierski klub jest przez model prognostyczny wskazywany jako największa faworytka turnieju - prawdopodobieństwo zdobycia tytułu wynosi aż 49,0 proc. Györ prezentuje się znakomicie zarówno w ataku (28,5 gola na 50 posiadań po korekcie na siłę rywali - 2. miejsce), jak i w obronie (22,5 straconego gola na 50 posiadań - 2. miejsce).
Szczególnie wyróżniają się statystyki strat: zawodniczki Györ tracą piłkę najrzadziej ze wszystkich drużyn (8,1 razy na 50 posiadań), a jednocześnie wymuszają najwięcej strat na rywalach (12,2 razy na 50 posiadań). Bramkarki Zsófi Szemerey i Hatadou Sako łącznie obroniły 34,1 proc. rzutów na bramkę - najlepszy wynik w całej stawce. Szemerey z wynikiem 36,3 proc. skuteczności obrony prowadzi w zestawieniu wszystkich 20 bramkarek, które przyjęły co najmniej 250 rzutów.
Metz Handball - twierdza w obronie
Francuski klub jest faworytem drugiego półfinału. Model daje Metz 28,6 proc. szans na tytuł, a jego głównym atutem jest najlepsza obrona w całych rozgrywkach - zaledwie 22,4 straconego gola na 50 posiadań po korekcie na siłę rywali. Duży udział mają w tym bramkarki: Sabrina Novotná i Johanna Bundsen łącznie obroniły 35,5 proc. rzutów z gry - nieznacznie więcej niż duet z Györ.
W ataku wyróżnia się rozgrywająca Sarah Bouktit, która osiąga najlepszą skuteczność rzutów z gry spośród wszystkich 33 zawodniczek wykonujących co najmniej sześć prób na mecz - 75,2 proc. Słabością Metz jest jednak efektywność w ataku (27,0 gola na 50 posiadań - dopiero 6. miejsce) oraz niska skuteczność obrony przy rzutach z siedmiu metrów: zaledwie 15,6 proc. - drugi najgorszy wynik w lidze.
CSM Bucuresti - drużyna jednej gwiazdy
Rumuński klub zajmuje trzecie miejsce w zestawieniu szans - model daje mu 15,1 proc. prawdopodobieństwa wygrania tytułu. CSM prezentuje solidną obronę (24,3 straconego gola na 50 posiadań - 3. miejsce), lecz w ataku pozostaje sporo do poprawy (26,6 gola na 50 posiadań - 8. miejsce).
Największym problemem jest bardzo silne uzależnienie gry ofensywnej od Elizabeth Omoregie. Słoweńska reprezentantka angażuje się w 21,1 proc. wszystkich akcji ataku drużyny - trzeci najwyższy wskaźnik w lidze. Valeriia Maslova, druga pod tym względem zawodniczka CSM, jest o sześć punktów procentowych dalej. Analityk porównuje ten układ do pojęcia z koszykówki - gry „heliocentrycznej", gdzie cały atak kręci się wokół jednej osoby. Aby liczyć się w walce o tytuł, więcej zawodniczek musi wziąć na siebie większą odpowiedzialność.
Brest Bretagne Handball - outsider z mocnym atakiem
Francuski klub jest według modelu największym outsiderem - szanse na triumf wynoszą zaledwie 7,3 proc. Brest prowadzi całą ligę w ataku: 29,4 gola na 50 posiadań po korekcie na siłę rywali, najlepsza skuteczność rzutów w całych rozgrywkach (67,7 proc.) oraz drugi najniższy wskaźnik strat (8,2 razy na 50 posiadań).
Piętą achillesową drużyny jest jednak obrona - 26,3 straconego gola na 50 posiadań plasuje Brest na czwartym miejscu od końca w całej lidze. Jeśli klub chce sięgnąć po tytuł, musi w Budapeszcie znacząco podnieść poziom gry defensywnej.
Źródło: eurohandball.com





