📣Reklama
Reklama
Zagranica

Gros kończy karierę tam, gdzie zaczęła się jej legenda - w Budapeszcie

Autor: Radosław Ratajczyk62 wyświetleń
Gros kończy karierę tam, gdzie zaczęła się jej legenda - w Budapeszcie

Ana Gros, skrzydłowa Brest Bretagne Handball, po raz czwarty i ostatni w karierze zagra w EHF FINAL4 w Budapeszcie. Słoweńska gwiazda żegna się z handball na wielkiej scenie, z którą łączą ją wyjątkowe wspomnienia i emocje nie do opisania.

Reklama

Reklama

Tysiąc bramek i powrót do korzeni

Historia zatoczyła koło. Ana Gros zdobyła swoją 1000. bramkę w EHF Champions League w Lublanie - w mieście, gdzie zaczynała profesjonalną karierę, i przeciwko tamtejszemu klubowi Krim Mercator Ljubljana. Teraz zakończy tę karierę w Budapeszcie, na Raiffeisen Bank EHF FINAL4 2026, gdzie po raz pierwszy dotarła z Brest w sezonie 2020/21.

Brest awansował do turnieju finałowego po znakomitym sezonie - drużyna wygrała grupę B, notując 11 zwycięstw przy zaledwie trzech porażkach. W ćwierćfinale najpierw wygrała minimalnie na wyjeździe z Glorią Bistrita, a następnie potwierdziła awans przekonującą wygraną przed własną publicznością w meczu rewanżowym.

„Byłam przepełniona radością. Miałam mnóstwo emocji, a fakt, że wszystko ułożyło się tak, że kończę karierę właśnie w Brest i wracam z nimi na EHF FINAL4 - wszystko się zgadza" - mówiła Gros po awansie.

„To uczucie bycia w Budapeszcie jest naprawdę nie do opisania"

Dla Gros Budapeszt to miejsce szczególne. Słoweńska rozgrywająca podkreśla, że turniej finałowy to doświadczenie, którego nie można porównać z niczym innym:

„Kiedy rozmawiam z innymi zawodniczkami, wszystkie mówią to samo - EHF FINAL4 to zawody wyjątkowe. Nie można ich zestawić nawet z mistrzostwami Europy czy świata, bo tu spotykają się naprawdę cztery najlepsze drużyny i najlepsze zawodniczki na świecie."

Gros jest czterokrotną uczestniczką EHF FINAL4 i szóstą w kolejności w półfinałach. W bogatym dorobku ma m.in.:

  • tytuł mistrzyni EHF Champions League z 2024 roku,
  • koronę najlepszej strzelczyni EHF Champions League w sezonie 2020/21,
  • wyróżnienie dla najlepszej prawej skrzydłowej sezonu 2022/23 w plebiscycie EHF Excellence Awards,
  • udział w historycznym awansie Słowenii na igrzyska olimpijskie.

Brest bez faworyta, ale z ambicjami

W sezonie 2020/21 Brest dotarł do finału przy debiucie w EHF FINAL4, jednak przegrał decydujący mecz z Vipers Kristiansand. Z tamtej drużyny w obecnym składzie pozostały jedynie Gros, Pauline Coatanea i Coralie Lassource - choć ta ostatnia, podobnie jak Pauletta Foppa, nie wystąpi w Budapeszcie z powodu urlopu macierzyńskiego.

„Były wzloty i upadki, ale myślę, że przez cały sezon pokazałyśmy, że naprawdę zasługujemy na ten EHF FINAL4. Prawda, że nie mamy dużego doświadczenia w tym turnieju, ale tak było też ostatnim razem. Młodość w połączeniu z doświadczonymi zawodniczkami, takimi jak Coatanea, Ondono czy Wyachirewa, daje nam możliwość walki" - ocenia Gros.

Znowu Györ - rywal z przeszłości i teraźniejszości

W półfinale Brest ponownie zmierzy się z Györi AUDI ETO KC - siedmiokrotnym mistrzem Europy, obrońcą tytułu i najczęstszym uczestnikiem EHF FINAL4 w historii. To klub szczególnie związany z Gros, która broniła jego barw dwukrotnie: w latach 2010-2012 oraz 2022-2024. Z Györ związana jest również trenerka Brest, Raphaëlle Tervel - najpierw jako zawodniczka, potem jako asystentka trenera.

„Oczywiście wiemy, co to oznacza. Györ to główni faworyci, obronili tytuł w zeszłym sezonie. Ale nikt nie jest nie do pokonania. Jeśli mogłabym teraz podpisać, żeby skończyło się tak samo jak w 2021 roku, podpisałabym natychmiast" - śmieje się Gros, nawiązując do dramatycznego półfinałowego zwycięstwa Brest po dogrywce i rzutach karnych.

Po zakończeniu sezonu Brest opuszczą - poza Gros i Tervel - również Anna Wyachirewa, Laura Kanor i Juliette Faure.

Ostatni taniec

Gros przyznaje, że wciąż nie w pełni uświadamia sobie, że jej kariera zbliża się ku końcowi.

„Myślę, że dopiero kiedy tam dotrę, zobaczę tłumy i poczuję tę niesamowitą atmosferę, zdaję sobie w pełni sprawę - dobra, to już naprawdę ostatnie dwa dni mojej kariery."

Słoweńska gwiazda nie ma żadnych żalów. „Nawet jako mała dziewczynka nie śniłam, że będę miała taką karierę. Że spełnię wszystkie swoje marzenia - nawet te, które wydawały mi się nieosiągalne, jak igrzyska olimpijskie ze Słowenią. Moja kariera to naprawdę spełnione marzenie" - podsumowuje Ana Gros.

Źródło: eurohandball.com

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...
📬

Bądź na bieżąco z piłką ręczną

Najważniejsze newsy ze świata polskiej i europejskiej piłki ręcznej, raz w tygodniu prosto na Twoją skrzynkę.

Zero spamu, możesz zrezygnować w każdej chwili.

🔥

Najpopularniejsze ostatnio

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 3 dni