Od 2 stycznia w ośrodku w Cetniewie trwa blisko dwutygodniowe zgrupowanie polskiej męskiej kadry. Biało-Czerwoni weszli w kluczową fazę przygotowań do EURO 2026, które już za niecałe dwa tygodnie ruszy w Skandynawii. Program zgrupowania przewiduje wyczerpujący cykl treningowy, który dobiegnie końca serią sparingów z reprezentacją Serbii.
Hiszpan chwali zaangażowanie zespołu
Jota Gonzalez, 54-letni szkoleniowiec z Valladolid, który objął polską kadrę latem zeszłego roku, mocno akcentuje profesjonalne podejście swoich podopiecznych. Hiszpan, znany z pracy w BM Valladolid, Logrono La Rioja, a także z funkcji asystenta w Paris Saint-Germain, obecnie łączy obowiązki selekcjonera z prowadzeniem portugalskiej Benfiki Lizbona.
"Warunki mamy naprawdę dobre, a co najważniejsze – widzę ogromną motywację w oczach zawodników. Każdy chce dać z siebie maksimum" – podkreśla szkoleniowiec po pierwszych dniach intensywnych zajęć.
Gonzalez zdradza, że na początkowym etapie zgrupowania nacisk położony jest na doskonalenie gry ofensywnej, by następnie przejść do elementów defensywnych. "Naszym priorytetem jest wyjście z grupy, czyli zajęcie jednego z dwóch czołowych miejsc. To otwiera nam drzwi do rundy głównej" – wyjaśnia Hiszpan, który w trzech dotychczasowych meczach na ławce reprezentacji Polski zanotował jedno zwycięstwo (z Rumunią 30:29) oraz dwie porażki – z Izraelem (31:33) i Czechami (30:31).
Gębala wraca po prawie trzech latach
Jednym z najciekawszych wątków obecnego zgrupowania jest powrót Tomasza Gębali. Doświadczony rozgrywający zakończył reprezentacyjną karierę na początku 2023 roku, tuż po mistrzostwach świata rozegranych w Polsce, powołując się wówczas na problemy zdrowotne. W grudniu ubiegłego roku poinformował jednak, że jest gotów ponownie założyć biało-czerwoną koszulkę.
"Nie ma mowy o łagodnym wejściu. Od pierwszego gwizdka pracujemy na maksa – wszystkie schematy, kombinacje i warianty taktyczne odbijamy na treningach" – opowiada Gębala o atmosferze w Cetniewie.
Doświadczony zawodnik przyznaje, że intensywność zajęć jest naprawdę wysoka. "Każdy walczy na treningu, jakby to był mecz. Podejście zarówno zawodników, jak i sztabu – rewelacyjne. Znam większość chłopaków, więc nie musiałem się przyzwyczajać. Oczywiście automaty musimy jeszcze naoliwić, ale po to właśnie tu jesteśmy. Ciężko, mroźno, ale świetnie się pracuje!" – podsumowuje z uśmiechem rozgrywający.
Co przed Polakami?
Kadra pozostanie w nadbałtyckim ośrodku do 14 stycznia. Dzień później rozpocznie się już 30. edycja mistrzostw Europy, współorganizowana przez trzy kraje skandynawskie – Danię, Norwegię i Szwecję.
Polska zmierzy się w fazie grupowej z Węgrami, Islandią oraz Włochami. Wszystkie spotkania odbędą się w szwedzkim Kristianstad:
- 16 stycznia, godz. 20:30 – pierwszy mecz grupowy
- 18 stycznia, godz. 18:00 – drugie starcie
- 20 stycznia, godz. 18:00 – trzeci pojedynek
Fani będą mogli kibicować Biało-Czerwonym na żywo za pośrednictwem TVP oraz Eurosportu. Awans do rundy głównej wywalczą dwie najlepsze drużyny z grupy F – dokładnie tak, jak zakłada to selekcjoner Gonzalez w swoich celach minimum na nadchodzący turniej.
Źródło: zprp.pl
