Trudno nadążyć za wyliczaniem sukcesów Mathiasa Gidsela. Trzykrotny z rzędu najlepszy zawodnik świata (2023, 2024, 2025), MVP i król strzelców Euro 2026 rozegranego w Danii (68 trafień), a teraz jeszcze posiadacz nowego rekordu strzeleckiego w Bundeslidze. W czwartkowy wieczór, podczas remisu 30:30 Füchse Berlin z TSV Hannover-Burgdorf zamykającego 32. kolejkę, prawy rozgrywający wbił swoją 276. bramkę w sezonie, przebijając tym samym własne poprzednie najlepsze osiągnięcie.
Dwadzieścia trzy lata czekał rekord Yoona na pogromcę
Żeby w pełni docenić skalę wyczynu Gidsela, warto przypomnieć historię tego rekordu. Chodzi o tzw. Feldtor-Rekord - liczbę bramek zdobytych wyłącznie z gry, bez rzutów karnych z siedmiu metrów. Przez 23 lata niepodzielnie panował tu Koreańczyk Kyung-Shin Yoon z VfL Gummersbach, który w sezonie 2000/2001 trafił do siatki 248 razy z gry.
Gidsel po raz pierwszy przekroczył tę magiczną liczbę już 18 maja 2024 roku - i to właśnie w meczu z Hannover-Burgdorf, zdobywając wówczas swoje 249. pole-trafienie. W sezonie 2024/25 poprawił rekord do 264 bramek, choć dla berlińczyków był to sezon gorzko-słodki: pierwsze w historii klubu mistrzostwo Niemiec, ale i przegrana finałowa Ligi Mistrzów z Magdeburgiem. Teraz, niemal dokładnie dwa lata po tamtym pierwszym wyczynie i znów przeciwko tym samym rywalom, Duńczyk przesunął poprzeczkę na 276 trafień.
Skuteczność na poziomie 75 procent
Liczby robią wrażenie nawet bez szerszego kontekstu: średnio 9 bramek na mecz i skuteczność rzutów sięgająca 75 procent. Szczególnie warto podkreślić, że Gidsel nie wykonuje rzutów karnych z siedmiu metrów dla swojego klubu - każde z 276 trafień zdobył wyłącznie w normalnej grze.
Te indywidualne osiągnięcia wyróżniają się tym bardziej na tle trudnego sezonu Füchse Berlin. Drużyna z niemieckiej stolicy musiała uznać wyższość SC Magdeburg, który w ubiegłym tygodniu sięgnął po tytuł mistrza Niemiec.
Finał cztery w Kolonii jako zwieńczenie sezonu
Sezon Gidsela i Berlina jeszcze się nie zakończył. Przed nimi dwie ostatnie kolejki Bundesligi - 29 maja wyjazd do Eisenach oraz mecz 7 czerwca - które dadzą Duńczykowi kolejną szansę na podwyższenie rekordu. Najważniejsza data to jednak 13-14 czerwca w Kolonii, gdzie odbędzie się Final Four Ligi Mistrzów. Berlin powalczy o swój pierwszy europejski tytuł, a Gidsel - jak można się domyślić - będzie chciał dopisać do swojej kolekcji kolejny rozdział historii.
Źródło: handnews.fr





