Warszawski thriller – minimalne zwycięstwo gospodyń
Prawdziwy rollercoaster przeżyli widzowie meczu Handball AZS AWF Warszawa z EISBERG Dziewiątką Legnica. Pierwsza połowa należała do stołecznej drużyny, która dominowała na parkiecie i zbudowała sześciobramkową przewagę (20:14). Legniczanki wyglądały na kompletnie zdezorientowane wysokim tempem, jakie narzuciły rywalki.
Po powrocie z szatni zobaczyliśmy jednak zupełnie inny mecz. Gościnie odżyły, zaczęły trafiać z trudnych pozycji i systematycznie topiły warszawską przewagę. Końcówka zamieniła się w prawdziwy kryminał – każda akcja mogła przechylić szalę zwycięstwa. Ostatecznie AZS AWF utrzymała nerwy na wodzy i wygrała 32:31, choć jeszcze kilka minut przed końcem trudno było przewidzieć rozstrzygnięcie.
Korona pokazała moc w Płocku
Suzuki Korona Handball Kielce nie pozostawiła wątpliwości, kto jest faworytem starcia z SMS ZPRP I Płock. Od pierwszego gwizdka kielczanki dyktowały warunki, wypracowując trzybrankowe prowadzenie już w przerwie (14:11). Płocczanki walczyły, jak mogły, ale zabrakło im jakości w wykończeniu akcji.
Po zmianie stron Korona jeszcze mocniej zacisnęła defensywną śrubę i pewnie kontrolowała przebieg wydarzeń. Końcowy wynik 29:23 to zasłużona nagroda za konsekwentną grę przez pełne sześćdziesiąt minut. Kielczanki pożegnały się z sezonem solidnym występem, który potwierdził ich miejsce w czołówce rozgrywek.
Bramkowa uczta w Kuźni Raciborskiej
Mecz START Pietrowice Wielkie z ENEA Piłką Ręczną Poznań to była gratka dla fanów ofensywnej piłki ręcznej. Siedemdziesiąt dwie bramki w jednym spotkaniu – takie widowiska zdarzają się rzadko! Poznanianki już w pierwszej odsłonie pokazały swoją przewagę, wygrywając ją 20:15.
Gospodynie nie zamierzały łatwo oddać pola i odpowiadały ciosem na cios, ale piątkowa przewaga ENEA z początku meczu okazała się nie do odrobienia. Obie drużyny prezentowały świetną skuteczność w ataku, co przełożyło się na prawdziwą kanoniadę. Finalnie 38:34 dla Poznania i efektowne zakończenie sezonu dla ekipy z Wielkopolski.
Dramat rozstrzygnięty z jedenastki
Absolutnie najciekawsze spotkanie kolejki rozegrano w Olkuszu, gdzie SPR podejmował Pogoń Szczecin. Gospodynie świetnie rozpoczęły pojedynek i prowadziły w przerwie 10:8. Wydawało się, że kontrolują sytuację na parkiecie.
Szczecinianki miały jednak inne plany. Po przerwie krok po kroku odrobiły straty, poprawiając zarówno skuteczność, jak i organizację defensywy. Końcówka regulaminowego czasu gry była szalona – wynik wyrównywał się, żadna ze stron nie potrafiła uciec rywalce. Remis 24:24 oznaczał rzuty karne! W nerwowej serii „siódemek" chłodniejsze głowy zachowały zawodniczki Olkusza, wygrywając 6:5 i kończąc sezon na pozytywnej nucie.
Żory zamknęły sezon w wielkim stylu
MTS Żory nie miał litości dla ENERGA Sambor Tczew i od pierwszych minut pokazał, kto rządzi na boisku. Już po pierwszej połowie było 17:10, a gospodynie kompletnie nie potrafili znaleźć recepty na defensywę gości.
Druga część meczu przyniosła więcej tego samego – Żory grały swoje, konsekwentnie budując przewagę. Tczewianki próbowały stawiać opór, ale różnica klas była zbyt wyraźna. Końcowy wynik 33:22 to odzwierciedlenie faktycznych proporcji. Żorzanki zakończyły sezon imponującym zwycięstwem, które dodatkowo podkreśliło ich gotowość do barażowych bojów.
Radom na szczycie, Żory w barażach
Tabela nie kłamie – ELMAS-KPS APR Radom ze swoimi 55 punktami zasłużenie triumfuje w rozgrywkach. Przewaga zaledwie dwóch "oczek" nad MTS Żory pokazuje, jak zacięta była walka o fotel lidera. Radomianki imponowały przez cały sezon stabilnością i fenomenalnym bilansem bramkowym (+148). Jeśli spełnią wymogi licencyjne, już w kolejnym sezonie zobaczymy ich w ORLEN Superlidze.
MTS Żory, mimo drugiego miejsca, może mówić o lekkiej niedosycie. Z najlepszym bilansem w całej lidze (+180!) byli najskuteczniejszą maszynerią ofensywną rozgrywek. Teraz czeka ich baraż z dziewiątą drużyną najwyższej klasy rozgrywkowej – tu także warunkiem jest spełnienie kryteriów licencyjnych.
Suzuki Korona Handball Kielce (46 pkt) i ENEA Piłka Ręczna Poznań (44 pkt) zajęły kolejne miejsca na podium, pokazując solidną jakość przez większość sezonu. Do barażów zabrakło im jednak kluczowych punktów w bezpośrednich starciach z czołówką.
Środek tabeli i walka o utrzymanie
EISBERG Dziewiątka Legnica (26 pkt) i Handball AZS AWF Warszawa (25 pkt) mogą spać spokojnie – ich miejsca w lidze na kolejny sezon są bezpieczne. Tuż za nimi SPR Pogoń Szczecin, również z 25 punktami, ale gorszym bilansem bramkowym.
ENERGA Sambor Tczew (21 pkt) i SPR Olkusz (20 pkt) utrzymały się nad kreską spadkową, choć ich bilanse bramkowe (-60 i -54) wskazują na poważne problemy. Dla obu ekip sam fakt pozostania w lidze to sukces.
START Pietrowice Wielkie (15 pkt) żegna się z rozgrywkami, spadając do niższej klasy. Bilans -116 mówi sam za siebie – sezon był po prostu za trudny. Ich przyszłość zależy teraz od decyzji związkowych i ewentualnych "dzikich kart".
SMS ZPRP Płock, jako zespół szkoleniowy, zakończył rozgrywki z zerowym dorobkiem punktowym, ale zgodnie z regulaminem nie podlega spadkowi. Rola tego zespołu jest czysto rozwojowa, a nie wynikowa.
Źródło: zprp.pl
