📣Reklama
Reklama
Zagranica

Finał o Starligue: trener Ivry kreśli plan na pokonanie Caen

Autor: Redakcja32 wyświetleń
Finał o Starligue: trener Ivry kreśli plan na pokonanie Caen

Ivry i Caen zmierzą się w dwumeczowym finale Proligue, który zadecyduje o awansie do francuskiej elity. Przed pierwszym meczem trener Thibault Vaquerin uchylił rąbka tajemnicy i zdradził, jak jego drużyna zamierza powstrzymać ofensywnych rywali z Normandii.

Reklama

Reklama

Losowanie tabeli okazało się bezlitosne - dwa najgroźniejsze zespoły sezonu, które zakończyły rozgrywki regularne na tym samym poziomie punktowym co mistrz Saran, muszą zmierzyć się między sobą. W fazie zasadniczej drużyny rozłożyły mecze po równo: Ivry wygrało w pierwszej rundzie 35:27, ale Caen odpłaciło się w rewanżu, zwyciężając 31:30. Kto jest faworytem? Trudno powiedzieć - sam trener Ivry przyznaje, że to będzie wyrównana walka.

Dwa różne style gry

Thibault Vaquerin dobrze odrobił pracę domową i wie, z jakim przeciwnikiem przyjdzie mu się zmierzyć. - Caen to drużyna nastawiona przede wszystkim na atak, lubiąca widowiskową piłkę, która potrafi być niestabilna defensywnie. Dają dużą swobodę swojemu rozgrywającemu, Allanowi Villeminotowi. Chcemy zniszczyć tę ich grę, będąc bardzo agresywni i bezpośredni - wyjaśnia szkoleniowiec. Jednocześnie zastrzega, że nie należy lekceważyć obrony rywali: - Mają solidnych defensorów - Robin Paris, Adam Gnago, a do tego wrócił Nilton Melo.

Jego własna ekipa buduje grę na zupełnie innych fundamentach. - Jesteśmy bardziej zrównoważeni, w ostatnim czasie regularnie bronimy poniżej 30 bramek. To oznacza, że lepiej analizujemy rywali i jesteśmy twardsi w ustawieniu 0-6. Doran Enguelguele wniósł do drużyny tę bojowość, której nam brakowało - ocenia Vaquerin. W ataku zespół może liczyć na kilka asów w rękawie. Trener chwali skrzydłowych, pivotów oraz różnorodność w linii rozgrywających. Ostatnio szczególnie wyróżnia się młody rozgrywający Ilhan Laviolette, który wszedł do wyjściowej siódemki i błyskawicznie przykuł uwagę szybkością i nieprzewidywalnością. - Oczekujemy od niego, żeby był nieprzewidywalny i pełen energii - podkreśla trener.

Trudny sezon, silniejsza drużyna

Ivry nie miało łatwego roku. Po pożarze hali Auguste-Delaune klub zmuszony był grać wszystkie mecze wyjazdowo, korzystając z różnych obiektów w departamencie Val-de-Marne. - Odwiedziliśmy chyba wszystkie sale w okolicy - mówi z ironią Vaquerin, ale zaraz poważnieje: - Mieliśmy dwa wyjścia: użalać się nad sobą albo zamienić ten cios w siłę. Zdarzało się, że trenowaliśmy na niehomologowanych boiskach, ale chłopcy nigdy nie narzekali.

To stosunkowo młody zespół, dla którego finał będzie nowym doświadczeniem. Jednym z nielicznych wyjątków jest Toke Schröder, który przeżywał już play-offy w Sélestat. - Dla większości chłopaków to będzie debiut w takiej chwili. Ale dla Caen też - zaznacza trener. I dodaje z zimną krwią: - Nasz cel w pierwszym meczu to nie dać im sfaulować na własnym boisku - mają za sobą kibiców, którzy pomagali im przez cały sezon. Jedziemy tam po wygraną, a po pierwszym spotkaniu będziemy wiedzieć, że to dopiero połowa drogi.

Bramkarze mogą rozstrzygnąć rywalizację

Obaj szkoleniowcy doskonale zdają sobie sprawę, że w meczach tej rangi kluczową rolę odgrywa dyspozycja golkiperów. Po stronie Caen zdecydowanie wyróżnia się Milos Mocević - 30-letni Bośniak, który w tym sezonie obronił więcej strzałów niż jakikolwiek inny bramkarz w lidze. - Kończy każdy mecz z 11-15 paradami. Jest niezwykle regularny - przyznaje z respektem Vaquerin.

Ivry też jednak może pochwalić się solidną parą bramkarską. - Mamy świetnych golkiperów. David Bernard to nasz numer jeden, ale jeśli coś nie gra, możemy liczyć na Manuela Gaspara, który prezentuje inny styl, ale równie wysoki poziom - tłumaczy trener. Bernard, wychowanek klubu, po zakończeniu sezonu przeniesie się do Chambéry i ma mocną motywację, by odejść z podniesioną głową. - To nasz kapitan, strażnik mentalności tego klubu. Jest gotowy walczyć do ostatniego tchu, żeby zostawić Ivry w pierwszej lidze - podkreśla Vaquerian.

- Nie możemy się doczekać tej rywalizacji, bo sezon zaczyna być już długi. Wszyscy jesteśmy bardzo podekscytowani tymi dwoma meczami - podsumowuje trener, dając jasny sygnał: Ivry jedzie do Caen po swoje.

Źródło: handnews.fr

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...
📬

Bądź na bieżąco z piłką ręczną

Najważniejsze newsy ze świata polskiej i europejskiej piłki ręcznej, raz w tygodniu prosto na Twoją skrzynkę.

Zero spamu, możesz zrezygnować w każdej chwili.

🔥

Najpopularniejsze ostatnio

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 3 dni