Dylan Nahi opuścił Paryż jako nastolatek - debiutował w pierwszej drużynie PSG mając zaledwie 17 lat. Teraz wraca jako dojrzały, uznany zawodnik, jeden z najlepszych lewoskrzydłowych w Europie. Choć z Industrialem Kielce łączyła go umowa do 2028 roku, skorzystał z klauzuli wyjścia obowiązującej w 2027 roku, a PSG błyskawicznie wykorzystało tę okazję.
Powrót do korzeni
Thierry Omeyer, dyrektor sportowy PSG Handball, nie ukrywa zadowolenia z pozyskania Nahiego:
„To zawodnik, którego doskonale znamy, który tu dorastał i przez lata wyrobił sobie markę jednego z czołowych graczy w Europie na swojej pozycji. Jego doświadczenie na najwyższym poziomie, znajomość klubu i przywiązanie do Paris Saint-Germain będą prawdziwym atutem dla całego zespołu."
Sam zawodnik przyznaje, że jest „szczęśliwy" z powrotu do swoich „korzeni". Co ciekawe, jeszcze w czwartek wieczorem - podczas wydarzenia organizowanego przez jego sponsora Asics w Paryżu - Nahi zapewniał, że chce wywiązać się ze swojego kontraktu z Kielcami i jest silnie związany z polskim mistrzem. Najwyraźniej propozycja z rodzinnego miasta okazała się nie do odrzucenia.
PSG buduje drużynę marzeń
Transfer Nahiego to element szerszej układanki, którą Paris Saint-Germain Handball składa z myślą o przyszłości. Wcześniej klub poinformował już o pozyskaniu Renarsa Uscinsa oraz Roberta Parrondo. O ile w ostatnich sezonach transferowa polityka paryżan bywała krytykowana za brak ambicji i ściąganie zawodników odgrywających marginalne role, o tyle tym razem mowa o graczach z najwyższej europejskiej półki.
Przed PSG jedno pilne zadanie do rozwiązania na krótką metę - klub musi znaleźć lewoskrzydłowego na nadchodzący sezon, bo Mathieu Grebille doznał poważnego urazu zerwania ścięgna Achillesa i przez długi czas nie będzie mógł pomagać drużynie.
Nahi w Kielcach rozwinął się w kompletnego zawodnika - skuteczny w ataku, wymagający dla rywali w obronie, dynamiczny i nieprzewidywalny. Paryż zyskuje więc nie tego samego chłopaka, który wyjechał do Polski, lecz gotowego, ukształtowanego mistrza wracającego do domu z bogatym bagażem doświadczeń.
Źródło: handnews.fr





