Reklama
Aktualności

Remis na zakończenie fazy grupowej! Orlen Wisła Płock 30:30 OTP Bank-Pick Szeged

Autor: Mateusz Ludyga180 wyświetleń
Remis na zakończenie fazy grupowej! Orlen Wisła Płock 30:30 OTP Bank-Pick Szeged

Orlen Wisła Płock zakończyła fazę grupową Ligi Mistrzów EHF remisem 30:30 z węgierskim Pick Szeged. „Nafciarze" nie wykorzystali przewagi własnego parkietu, jednak w ostatniej sekundzie meczu Melvyn Richardson zapewnił gospodarzom punkt, który smakuje jak zwycięstwo.

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Reklama

Wyrównana pierwsza połowa

Spotkanie od pierwszych minut toczyło się w bardzo szybkim tempie – obie ekipy nie pozostawiały sobie nawzajem chwili wytchnienia. Już w 1. minucie Imanol Garciandia otworzył wynik dla gości, na co błyskawicznie odpowiedział Mitja Janc. Szybkie akcje i nieustająca wymiana ciosów sprawiły, że przez pierwsze dziesięć minut żadna z drużyn nie zdołała odskoczyć na bezpieczne prowadzenie.

To Szeged jednak objął wyraźniejszą kontrolę nad grą w środkowej części pierwszej odsłony. Lazar Kukić, trafiający regularnie z prawego skrzydła i ze środka, oraz Jeremy Toto dominujący na kole budowali kolejne bramki przewagi. W pewnym momencie gospodarze przegrywali trzema trafieniami. Na kwadrans przed przerwą sytuacja była trudna – 7:11.

„Nafciarze" jednak nie złożyli broni. Dzięki zrywowi w końcówce pierwszej połowy – m.in. Richardson i Serdio – zdołali zmniejszyć straty. Ostatnie słowo należało do Marina Jelinicia, który trafił z prawego skrzydła i zapewnił gościom prowadzenie 15:14 do przerwy.

Szeged odskakuje, Richardson ratuje Wisłę

Druga połowa przyniosła jeszcze więcej emocji. Pick Szeged po wznowieniu gry konsekwentnie powiększał przewagę – Toto, niepokonany tego wieczoru na kole, Kukić oraz Sergei Kosorotov rozkładali obronę płoczan raz za razem. W 25. minucie drugiej połowy różnica wzrosła do pięciu bramek (22:27), a remis zdawał się być już tylko marzeniem.

Wisła jednak nie zamierzała kapitulować. Richardson, w roli głównego architekta powrotu, metodycznie zmniejszał straty – raz z rzutu karnego, raz po indywidualnej akcji. Płocczanie stopniowo odbudowywali kontakt i na kilka minut przed końcem byli już blisko.

Ostatnia sekunda dla Płocka

Końcówka meczu była prawdziwym trzęsieniem ziemi. Przy stanie 29:29 Kukić ponownie trafił dla Szegedu, a zegar nieubłaganie zbliżał się do zera. Wydawało się, że węgierski klub wyjedzie z Płocka z cennym zwycięstwem.

Wówczas jednak do głosu doszedł Melvyn Richardson. Francuz, który tego wieczoru zdobył osiem bramek, w ostatniej sekundzie spotkania wpisał się na listę strzelców i ustalił wynik na 30:30. Remis, który smakuje dla „Nafciarzy" jak połowiczne zwycięstwo.

Pewne trzecie miejsce

Wynik nie zmienia pozycji Wisły w tabeli grupy B – płoczanie z wyprzedzeniem zapewnili sobie trzecie miejsce, które gwarantuje grę w rundzie play-off Ligi Mistrzów. Dla Pick Szeged to stracona szansa na awans w klasyfikacji – węgierski klub kończył spotkanie z nadzieją na skok o dwie pozycje, jednak remis może okazać się niewystarczający.

Najskuteczniejszym zawodnikiem Wisły był Richardson (8 bramek), a po stronie gości wyróżnił się Jeremy Toto (7). Faza grupowa za „Nafciarami" – czas na play-off.

fot. Dariusz Salwa

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Polecane
Ładowanie...