Wyrównana pierwsza połowa
Gospodarzom udało się wyjść na prowadzenie już od pierwszych minut. Victor Klöve otworzył wynik po szybkiej akcji kombinacyjnej z Eliasem Newelem. Wetzlar jednak szybko odpowiedział i przez długi czas żadna z drużyn nie mogła zdobyć decydującej przewagi. Kolejne bramki Marcela Schillera, Newela i Ludviga Jurmalę były na bieżąco wyrównywane przez przyjezdnych.
Göppingen przestawiło się na wariant taktyczny z czterema rozgrywającymi, co przyniosło efekt - Klöve trafił trzy razy z rzędu, dając prowadzenie 7:5. Wetzlar jednak znów doprowadził do remisu. Bramki Erika Perssona i Oskara Sunnefelda znów dały gospodarzom dwubramkową przewagę, którą utrzymywali do stanu 13:11.
Dobre zawody rozgrywał bramkarz Kristian Saeveras, ale jego odpowiednik po drugiej stronie, Anadin Suljakovic, również był w dobrej dyspozycji i skutecznie utrudniał życie prawemu skrzydłowemu Göppingen. Na pięć minut przed przerwą drużyna gospodarzy grała w osłabieniu, jednak Marcel Schiller zachował zimną krew przy rzucie karnym i trafił na 14:12. Tuż przed syreną Wetzlar zdołał jednak doprowadzić do remisu 14:14.
Wetzlar przejął kontrolę, ale nie na długo
Po przerwie Jurmala ponownie wyprowadził Göppingen na prowadzenie, lecz goście szybko przejęli inicjatywę i zaczęli dyktować warunki. Przy biernej postawie ataku gospodarzy Wetzlar wyszedł na prowadzenie 17:15. Göppingen zdołało odbudować się po defensywnej stronie, odzyskało kilka piłek i dzięki trafieniom Jurmalы, Schillera oraz Franka Lastro ponownie wyszło na prowadzenie 18:17.
Goście jednak nie zamierzali się poddawać. Wykorzystali błędy Göppingen i wyszli na prowadzenie 18:19, które systematycznie powiększali. Przy stanie 21:24 skorzystali między innymi z gry w przewadze po wykluczeniu rywala. Wetzlar pokazał przy tym spryt taktyczny - w jednej z akcji przy grze w osłabieniu Philipp Ahouansou przechwycił piękną piłkę "kempa" ze skrzydła i zamienił ją na bramkę.
Niesamowita końcówka i triumf Göppingen
Na trzy minuty przed końcem wynik wskazywał 27:29 dla gości. Wtedy FRISCH AUF! zagrał o wszystko. Kibice w EWS Arena zagrzewali swoich zawodników głośnym skandowaniem "Hebat!", a drużyna odpowiedziała na apel. Klöve zdobył bramkę na 28:29, po czym Ludvig Jurmala dwukrotnie trafił do siatki - najpierw wyrównując na 29:29, a następnie dając prowadzenie 30:29. Göppingen było bliżej triumfu niż kiedykolwiek.
Wetzlar w ostatnim ataku musiał zmierzyć się nie tylko z defensywą rywala, ale i z hałasem 4800 głośno dopingujących kibiców. Nie dał rady. W ostatniej akcji przy kryciu indywidualnym Oskar Neudeck znalazł lukę i ustalił wynik na 31:29. Jedyna bramka zdobyta przez Jonę Scocha w ostatniej sekundzie dla Wetzlar miała już tylko symboliczne znaczenie.
Jurmala bohaterem, Schiller z historycznymi rekordami
Bohaterem meczu był bez wątpienia Ludvig Jurmala, który zakończył spotkanie z dziewięcioma trafieniami na koncie. Jednak wieczór należał też do Marcela Schillera, który ustanowił dwa historyczne rekordy. Trafiając na 19:29 strzelił swoją 2500. bramkę w Bundeslidze, a łączna liczba jego skutecznych rzutów karnych - 1226 - plasuje go na drugiej pozycji w historii HBL.
Źródło: daikin-hbl.de





