Wypełniona po brzegi hala Fontaine Blanche była świadkiem jednego z najważniejszych wieczorów w dziejach Chambray Touraine Handball. Żeby zapewnić sobie trzecie miejsce w tabeli, gospodarzom wystarczyło wygrać lub liczyć na potknięcie Saint-Amand. Ostatecznie Tourangelles wzięły sprawy w swoje ręce.
Trudny początek - Paryżanki dyktują tempo
Chambray przystępowało do meczu w mocno okrojonym składzie - bez Lucie Modenel, Manon Grimaud, Evy Jarrige i Yaëlle Morvan. Na boisku mogło pojawić się zaledwie dwanaście zawodniczek. Paris 92 skrzętnie to wykorzystało, narzucając własne, spokojne tempo gry i wymuszając na rywalce długie sekwencje obronne.
Pierwszą bramkę dla Chambray zdobyła Constance Mauny po kontrze Ylany Richard, ale Paryżanki błyskawicznie odpowiedziały rzutem karnym Marie Prouvensier. Kolejne minuty należały do gości - Oriane Thudot i spółka konsekwentnie rozbijały rytm ofensywny gospodyń. W szeregach Chambray wyróżniała się Jovana Stoiljkovic, która utrzymywała kontakt z rywalkami efektownym lobem z trzydziestu metrów do pustej bramki oraz charakterystycznym schwenkerem. Ylana Richard celnie wykorzystywała rzuty karne - po 14 minutach było 6:7.
W końcówce pierwszej połowy gra wyrównała się, obie drużyny grały w ustawieniu siedem na sześć. Mimo że Carin Strömberg trafiła kolejnego karnego, a Dawiya Abdou była skuteczna na prawym skrzydle, to Paris 92 schodziło do szatni z trzybramkową przewagą po trafieniu Janneli Blonbou do pustej bramki.
Duijndam zamknęła bramkę, Chambray odwróciło losy meczu
Prawdziwy przełom nastąpił po przerwie. Carin Strömberg wzięła sprawy w swoje ręce - odpowiedziała na bramkę Prouvensier, wykorzystała karnego, po czym dwukrotnie zaskoczyła rywalkę silnymi rzutami z dystansu. W 33. minucie akcja przerwana została długą owacją na stojąco dla Stoiljkovic - emocji w hali nie brakowało. Chambray wyrównało na 17:17, a kluczową rolę odegrała wtedy Rinka Duijndam.
Holenderska bramkarka zaczęła serię obron, które kompletnie zmieniły obraz meczu. Kolejne zatrzymania Duijndam pozwoliły Mathilde Amelot i Constance Mauny wyprowadzić Chambray na prowadzenie. Trener Paris 92 Naïm Sarni był zmuszony wziąć czas, ale nie zatrzymało to Tourangelles - w 44. minucie prowadziły już 23:18.
Paris nie złożyło broni. Barbara Moretto podtrzymywała nadzieje gości, a w 49. minucie goście zbliżyli się na dwa gole - 23:21. Przez chwilę w hali zrobiło się nerwowo, ale Chambray zdołało utrzymać kontrolę nad meczem.
Ostateczne zwycięstwo i historyczne podium
W końcówce znów błyszczała Duijndam, broniąc kolejno uderzenia Delii Golvet i Blonbou. Szybkie kontry wykańczały Dawiya Abdou i Melvine Deba - w 56. minucie było już 27:22. Mimo że Paris zdołało jeszcze zmniejszyć straty do dwóch bramek, ostatni atak gości zatrzymała - jakże inaczej - Rinka Duijndam. Końcowy wynik: 27:25.
Fontaine Blanche eksplodowała radością. Chambray Touraine Handball po raz pierwszy w historii wywalczyło trzecie miejsce w Ligue Butagaz Énergie, a sezon z piętnastoma zwycięstwami będzie pamiętany przez kibiców jeszcze długo.
Wieczór miał też wymiar głęboko osobisty - Jovana Stoiljkovic rozegrała ostatni mecz u siebie przed własną publicznością. Ikona Chambray zakończy karierę po wyjazdowym spotkaniu z Besançon. Pożegnała się także Melvine Deba, która rezygnuje z piłki ręcznej w wieku zaledwie 28 lat.
Trudno wyobrazić sobie piękniejsze pożegnanie dla Stoiljkovic - historyczny sukces drużyny, pełna hala i owacje na stojąco. Teraz czas na ostatni mecz sezonu - wyjazd do Besançon.
Źródło: handnews.fr





