Osiem lat przerwy i wielkie marzenie
CSM Bucuresti po raz ostatni wystąpił w EHF FINAL4 w 2018 roku - osiem lat po zdobyciu tytułu mistrzyń Europy w sezonie 2015/16. Popovic podkreśla, jak wielki ładunek emocjonalny niesie ze sobą powrót do tego turnieju.
„Naprawdę myślę, że mamy wielką szansę, żeby zrobić coś wielkiego. Wiele dziewczyn po tym odejdzie z CSM, i uważam, że właśnie dlatego teraz trzymają się razem tak mocno - chcą tego dokonać wspólnie" - mówi trenerka.
Filozofia trenerska: mniej zależności, więcej samodzielności
Popovic zdradza, że jej głównym celem szkoleniowym jest wypracowanie u zawodniczek pełnej samodzielności na boisku. Chce, żeby jej podopieczne potrafiły podejmować właściwe decyzje bez oglądania się na ławkę.
„Moim celem było doprowadzenie do sytuacji, w której potrzebują mnie coraz mniej. Jeśli chcesz grać na najwyższym poziomie, na FINAL4, w tej atmosferze, musisz dać im wszystko wcześniej - a potem to one muszą wziąć odpowiedzialność na turnieju, bo ja nie jestem w stanie przekazać wszystkich informacji w czasie gry. Wszystko dzieje się zbyt szybko" - tłumaczy Popovic.
Dodaje, że największą satysfakcję czerpie właśnie wtedy, gdy zawodniczki naprawdę nie potrzebują jej pomocy - niezależnie od tego, czy mecz jest wygrany, czy przegrany.
Od legendy boiska do roli trenera
Popovic jako zawodniczka sięgnęła po tytuł w EHF Champions League aż sześć razy. Trenerską ścieżkę wybrała niejako przez przypadek - jak przyznaje, kiedy kończyła karierę, nie planowała pracy szkoleniowej. Gra jednak do niej wróciła.
Swoją przygodę z trenerką zaczynała w Czarnogórze. Dziś pełni podwójną rolę: jest pierwszą trenerką CSM Bucuresti, a zarazem asystentką Helle Thomsen w reprezentacji Danii.
„Ta praca pochłania mnóstwo energii, więc bez prawdziwego wsparcia rodziny trudno utrzymać się na najwyższym poziomie" - przyznaje Popovic, która wyraziła też nadzieję, że w przyszłości kobiet-trenerek będzie więcej: „Kobiety lepiej rozumieją kobiety".
Kreatywność kontra szybkość - dylemat współczesnej piłki ręcznej
Popovic nie jest bezkrytyczną zwolenniczką dominującego dziś trendu gry jak najszybszej. Woli, by jej zawodniczki umiały właściwie ocenić sytuację i zmieniały tempo w odpowiednich momentach. Przyznaje też, że nieco tęskni za kreatywnością, która - jej zdaniem - stopniowo ustępuje miejsca fizyczności i bieganiu.
Zapowiedź na EHF FINAL4
CSM Bucuresti celuje w drugi triumf w historii klubu. Popovic nie pozostawia wątpliwości co do nastawienia swojego zespołu: „Zrobimy wszystko, żeby zmienić historię".
Źródło: eurohandball.com





