Powrót legendy na ławkę trenerską
Zaledwie dwa dni po oficjalnym pożegnaniu z Filipem Jichą, THW Kiel przedstawił swojego nowego szkoleniowca. Börge Lund to postać dobrze znana kibicom z Kilonii - 47-letni Norweg w latach 2007-2010 grał w tym klubie jako rozgrywający i współtworzył jeden z najbardziej złotych rozdziałów w historii „Zebr". W tym okresie zdobył z drużyną kilka tytułów mistrzowskich Niemiec oraz triumfował w Lidze Mistrzów w 2010 roku.
Solidna reputacja zbudowana w Norwegii
Po zakończeniu kariery zawodniczej Lund z powodzeniem odnalazł się na ławce trenerskiej. Od 2020 roku prowadził Elverum Håndball, gdzie wypracował sobie renomę szkoleniowca stawiającego na rozwój indywidualny zawodników, pracę z młodzieżą i budowanie silnej kultury sportowej. Pod jego kierunkiem Elverum sięgało po kolejne trofea na krajowej arenie.
Trudne zadanie po fatalnym sezonie
Nowy trener przejmuje klub w wyjątkowo trudnym momencie. THW Kiel - 23-krotny mistrz Niemiec - zakończył ostatni sezon dopiero na szóstym miejscu w Bundeslidze, co oznaczało brak kwalifikacji do europejskich rozgrywek. Tak słaby wynik nie zdarzył się w Kilonii od ponad trzech dekad. To właśnie ta sytuacja skłoniła władze klubu do rozstania z Filipem Jichą, który kilka miesięcy wcześniej otrzymał przedłużenie kontraktu do 2028 roku.
„To niemal jak powrót do domu" - przyznał Börge Lund po ogłoszeniu nominacji.
Nowa filozofia i wzmocnienia kadrowe
Zatrudniając Lunda, Kiel stawia na inny profil szkoleniowca niż dotychczas - mniej skupionego na zarządzaniu gotowymi gwiazdami, a bardziej nastawionego na budowanie kolektywu i pracę z perspektywicznymi zawodnikami. Norweg doskonale zna klub, jego wymagania i specyfikę środowiska, co powinno ułatwić mu wejście w nową rolę.
Wyzwanie przed nowym trenerem jest jednak ogromne - przywrócić „Zebrom" sportową tożsamość i sprawić, by Kiel znów regularnie liczył się w walce o tytuły w Niemczech i Europie. W budowaniu nowej drużyny pomogą letnie transfery: do klubu dołączyli Domen Makuc z Barcelony oraz Julian Koster z Gummersbach.
Źródło: handnews.fr





