Piątkowe starcie ze Skandynawkami to ostatni sprawdzian dla podopiecznych polskiego sztabu szkoleniowego na tym czempionacie. Obie drużyny zakończyły rywalizację na trzecich pozycjach w swoich grupach rundy głównej, co dało im prawo do walki o miejsca 9-12.
Szwedki z trudem przeszły przez fazę grupową
Reprezentantki kraju ze Skandynawii swoją przygodę na mundialu rozpoczynały od rundy wstępnej. W inauguracyjnym meczu musiały uznać wyższość późniejszych półfinalistek z Francji, przegrywając 22:24. Francuzki prowadziły już do przerwy 9:14, choć Szwedki w drugiej odsłonie potrafiły nawiązać wyrównaną walkę. Warto dodać, że reprezentacja Francji pozostaje niepokonana - wygrała dotychczas wszystkie sześć spotkań i awansowała już do półfinału turnieju.
Kolejne spotkanie okazało się trudniejsze niż zakładano. Afrykanki z Egiptu postawiły twardy opór i długo stawiały czoła faworyzowanym Europejkom. Ostatecznie Szwedki triumfowały 25:22, prowadząc już od przerwy 15:12. Fazę wstępną zamknęły zdecydowanym zwycięstwem nad Indiami - aż 42:13 przy wyniku do przerwy 21:6, co dało im awans do kolejnego etapu.
Bolesna porażka z Serbią
Runda zasadnicza przyniosła jednak spore rozczarowanie. W kluczowym starciu z Serbią Skandynawki świetnie rozpoczęły mecz i do przerwy prowadziły różnicą pięciu bramek (15:10). Wszystko wskazywało na spokojny marsz do ćwierćfinału, ale po zmianie stron scenariusz całkowicie się odmienił. Szwedki zdobyły w drugiej połowie jedynie osiem trafień, co pozwoliło Serbkom odwrócić losy rywalizacji. Końcowy rezultat 24:23 dla Bałkanek przekreślił marzenia o najlepszej ósemce turnieju.
Na zakończenie fazy grupowej podopieczne szwedzkiego sztabu pewnie pokonały Austrię 29:20, prowadząc już do przerwy 15:10. Ten wynik dał im miejsce w walce o dziewiątą pozycję w klasyfikacji końcowej.
Trudny mecz z Czechami za nimi
W pierwszym spotkaniu o miejsca 9-12 rywalkami Szwedek były Czeszki. Mecz wcale nie układał się po myśli faworyzowanych Skandynawek - do przerwy przegrywały trzema bramkami (10:13). Dopiero w drugiej połowie zdołały przejąć inicjatywę i ostatecznie wygrały przekonująco 30:21, choć wynik nie oddaje charakteru całego spotkania.
Polki przed szansą na świetny finisz
Teraz na drodze młodych biało-czerwonych staną właśnie Szwedki. Nasze reprezentantki będą miały okazję zakończyć turniej na bardzo wysokim, dziewiątym miejscu, co byłoby doskonałym osiągnięciem. Po wcześniejszym zwycięstwie nad Rumunią pewności siebie polskiej drużynie na pewno nie zabraknie.
Mecz Polska - Szwecja rozpocznie się w piątek 3 lipca o godzinie 7:45 czasu polskiego. Transmisja dostępna będzie na kanale YouTube federacji IHF.
Źródło: superligakobiet.pl





