Zivkovic odkłada profesjonalizm na półkę
Austriacki rozgrywający Boris Zivkovic przez ostatni sezon bronił barw Chartres, strzelając 60 bramek w 29 meczach Starligue. To jednak ostatni rozdział jego kariery na najwyższym poziomie. 34-latek postanowił zakończyć kilkuletnie wojaże po europejskich ligach i wrócić w rodzinne strony.
Zivkovic ma za sobą imponującą sportową podróż - zaczynał w austriackim Hard, skąd trafił kolejno do Polski (Azoty Puławy), Niemiec (Flensburg), Kuwejtu, Białorusi (Meshkov Brześć) i wreszcie do Francji. Teraz osiada w okolicach Bregencji, po szwajcarskiej stronie jeziora Bodeńskiego, gdzie będzie grać w drugoligowym Arbon. Równolegle zamierza rozpocząć karierę zawodową w branży tworzyw sztucznych, którą studiował.
Cadarso odkryje smak włoskiego handballu
Nieco inaczej potoczyły się losy Hiszpana Eduarda Cadarso. Jego pierwszy sezon w Chartres nie należał do udanych, ale w drugiej połowie rozgrywek wyraźnie złapał rytm i stał się jednym z najlepszych asystentów w drużynie. Spekulowano, że może wrócić do ojczyzny - wcześniej grał w Logroño - jednak finalnie podjął bardziej zaskakującą decyzję.
Cadarso przenosi się do Cassano Magnago, które właśnie po raz pierwszy w historii zdobyło tytuł mistrza Włoch. Co więcej, nowy klub Hiszpana wystąpi w Pucharze EHF, czyli trzecich pod względem prestiżu rozgrywkach kontynentalnych, więc zawodnik nie pożegna się z europejskimi pucharami.
Duże przetasowania w Chartres
Odejścia Zivkovicia i Cadarso to część szerszych zmian kadrowych w Chartres. Wcześniej ogłoszono również, że Vanja Ilic zasili Aix - plotki o tym transferze krążyły już od stycznia, ale oficjalne potwierdzenie przyszło dopiero w ubiegłym tygodniu. Letnie okienko transferowe wyraźnie odcisnęło piętno na składzie drużyny z Eure-et-Loir.
Źródło: handnews.fr





