Nadszedł czas europejskiej próby dla podopiecznych Bożeny Karkut i Renaty Jakubowskiej. Zawodniczki z Lubina trafiły do grupy D, w której oprócz Viborga zmierzą się z rumuńskim CSM Corona Brasov oraz francuskim JDA Bourgogne Dijon Handball.
Seria marzeń trwa
Forma Miedziowych robi wrażenie – w bieżącym sezonie jeszcze nikt nie zdołał ich pokonać. Bilans? Wszystkie 17 oficjalnych meczów zakończonych triumfem! W Orlen Superlidze Kobiet zgromadziły 14 zwycięstw, co zapewnia im bezpieczne prowadzenie w tabeli. Do tego dorzuciły Superpuchar Polski oraz dwumecz eliminacyjny EHF European League, w którym dwukrotnie rozprawiły się z odwiecznymi rywalkami z Lublina (29:24 na wyjeździe i 35:30 u siebie).
Gigant z Danii na drodze
Pierwsza próba będzie jednak zupełnie innej klasy niż dotychczasowe wyzwania. Viborg HK to klub o ogromnym europejskim dorobku – trzykrotny zdobywca Ligi Mistrzyń (2006, 2009, 2010) i pięciokrotny finalista tej prestiżowej rywalizacji. Duńczycy mogą pochwalić się także czternastoma mistrzostwami kraju, choć ostatnie sięga już 2013/14.
Aktualnie drużyna z Viborga plasuje się na czwartej pozycji w rozgrywkach duńskich z 16 punktami na koncie, wyprzedzając nawet zespół Ikast, który w tym sezonie występuje w Lidze Mistrzyń. Do fazy grupowej European League awansowała po eliminacji szwedzkiego IK Sävehof – remisując na wyjeździe 31:31, a następnie rozstrzygając sprawę awansu pewnym zwycięstwem 39:30 w rewanżu.
Cel: przekroczyć granicę
Zagłębie ma jasną ambicję – poprawić osiągnięcie z ubiegłego sezonu, kiedy do awansu do ćwierćfinału zabrakło zaledwie punktu. Rok temu lubinianki wywalczyły trzy wygrane przy trzech porażkach, co dało im trzecią lokatę w grupie. Co ciekawe, wyprzedziły je wówczas niemieckie HSG Blomberg-Lippe oraz francuski JDA Dijon – ten drugi ponownie będzie rywalem Miedziowych w tegorocznej edycji. Obie drużyny dotarły później aż do Final 4, gdzie zajęły trzecie i czwarte miejsce, ale obie… musiały uznać wyższość lubinianek w bezpośrednich starciach!
Dla KGHM MKS będzie to trzeci występ w fazie grupowej European League. Choć awans dalej wciąż pozostaje marzeniem, poprzednie kampanie przyniosły niezapomniane chwile – wyjazdowe triumfy w Nantes i Dijon czy domowe zwycięstwo z niemieckim HSG.
Sobotni mecz w Danii pokaże, czy doskonała forma z krajowych parkietów przełoży się na europejską scenę.
Źródło: superligakobiet.pl
