Reklama
Superliga Kobiet

Zagłębie walczyło dzielnie w Viborgu, ale kontuzje były zbyt wielką przeszkodą

Autor: Redakcja78 wyświetleń
Zagłębie walczyło dzielnie w Viborgu, ale kontuzje były zbyt wielką przeszkodą

KGHM MKS Zagłębie Lubin przegrało w Danii z Viborg HK 38:42 w meczu fazy grupowej Ligi Europejskiej EHF, ale mimo porażki pokazało charakter i wielkie serce. Mistrzynie Polski przez większość spotkania stawiały zacięty opór gospodarzom, choć musiały radzić sobie bez kilku kluczowych zawodniczek wykluczonych przez kontuzje. Wysoka skuteczność w ataku pozycyjnym dała im nawet dwubramkowe prowadzenie po pierwszej połowie.

Reklama

Początek meczu w Viborgu należał do niespodziewanek. Lubinianki wcale nie zamierzały być statystkami i od pierwszych minut śmiało rozgrywały akcje w ataku pozycyjnym. Choć przeciwko nim stanęła jedna z mocniejszych drużyn w europejskich rozgrywkach, polskie mistrzynie grały bez cienia respektu i z każdą minutą budowały przewagę.

Efekt? Do przerwy Zagłębie prowadziło 20:18, co było sporym zaskoczeniem dla kibiców w Danii. Kluczem do sukcesu w pierwszej połowie była skuteczność w natarciu – zawodniczki prowadzone przez trenera doskonale wykorzystywały luki w duńskiej obronie i konsekwentnie punktowały.

Krótka ławka zemściła się w drugiej połowie

Po zmianie stron obraz gry uległ znaczącej zmianie. Viborg, mające znacznie głębszy skład, zaczęło wykorzystywać rotację i narzuciło zabójcze tempo. Zagłębie, grające okrojonym zestawem z powodu licznych urazów, zaczęło tracić siły i nie mogło już tak skutecznie odpowiadać na kolejne ataki Dunek.

Kluczową postacią po stronie gospodarzy okazała się Marielle Martinsen, która rozbiła polski blok na strzępy. Norweska rozgrywająca trafiła aż dwanaście razy, notując przy tym bezbłędną skuteczność – każdy jej rzut kończył się golem. To właśnie jej trafienia systematycznie odbudowywały i powiększały przewagę Viborgu.

Walka do ostatniej syreny

Mimo rosnącej przewagi rywalek, lubinianki nie składały broni. Na osiem minut przed końcowym gwizdkiem straty wynosiły już pięć bramek (30:35), ale Zagłębie pokazało, że potrafi walczyć nawet w najtrudniejszych momentach. Malena Cavo i Joanna Drabik trafiały w kluczowych momentach, zmniejszając dystans i dając nadzieję na sensację.

Ostatecznie jednak większe możliwości kadrowe Viborgu przeważyły szalę. Dunki kontrolowały końcówkę i mogły cieszyć się z czterobramkowego zwycięstwa 42:38.

Najskuteczniejsze w szeregach Zagłębia

W ekipie z Lubina najlepiej spisała się Karolina Kochaniak-Sala, która zdobyła osiem bramek. Po pięć trafień dołożyła Laura Fernández Fraga, a po cztery gole na koncie zapisały: Daria Jakubowska, Aleksandra Grzyb, Sylwia Janas, Laura Cesáreo Romero oraz Joanna Drabik. Trzema trafieniami popisała się Malena Cavo.

Warto podkreślić perfekcyjną skuteczność Zagłębia w rzutach karnych – Polki wykorzystały wszystkie sześć "siódemek". Viborg natomiast miał tutaj 60-procentową skuteczność (3/5).

Viborg HK – KGHM MKS Zagłębie Lubin 42:38 (18:20)

Zagłębie Lubin: Zima, Maliczkiewicz – Kochaniak-Sala 8, Fernández Fraga 5, Jakubowska 4, Grzyb 4, Janas 4, Cesáreo Romero 4, Drabik 4, Cavo 3, Piotrowska, Jureńczuk.

Rzuty karne: 6/6
Kary: 6 minut

Viborg HK: Kristensen, Jensen – Martinsen 12, Hald 7, Fisker Stokholm 6, Schmidt 4, Thomsen 4, Mittún 2, Baumann 1, Örtemark 1, Thestrup, Petersen, Hykkelbjerg, Veilgaard, Søndergaard.

Rzuty karne: 3/5
Kary: 8 minut

Źródło: superligakobiet.pl

💬 Dyskutuj na ten temat w naszym #HydePark

Dołącz do rozmowy, podziel się swoją opinią i poznaj innych fanów piłki ręcznej!

Przejdź do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Polecane
Ładowanie...