Starcie ekipy z czołówki tabeli z drużyną zamykającą stawkę mogło mieć tylko jeden przebieg – i tak się stało. Podopieczne trenera KGHM Zagłębia, mimo że wciąż borykają się z problemami kadrowymi, udowodniły po raz kolejny, że nawet w okrojonym składzie potrafią dyktować warunki na parkiecie. Od początku do końca spotkanie pozostawało pod ich pełną kontrolą.
Spokojny początek, potem miedziowa lawina
Pierwsze minuty przyniosły wyrównane widowisko – po ośmiu minutach gry tabliczka pokazywała stan 2:2. Obie ekipy odważnie ruszyły do przodu, nie zamykając się w defensywie. Miedziowe potrzebowały jednak chwili, by odnaleźć odpowiedni rytm – w dziesiątej minucie prowadziły już 5:4 i stopniowo przejmowały pełną inicjatywę.
Kolejne fragmenty pierwszej połowy to prawdziwy pokaz siły mistrzyń Polski. Solidna praca w obronie i świetna skuteczność w ofensywie zaowocowały serią pięciu trafień bez odpowiedzi rywalek. Wynik 10:5 był jasnym sygnałem – Zagłębie przełamało opór kaliszan i ruszyło po kolejne oczka. Do przerwy różnica urosła do siedmiu bramek (17:10), a w ataku błyszczała Karolina Kochaniak, która do szatni schodziła z dorobkiem pięciu goli.
Po przerwie tylko jedna drużyna na parkiecie
Jeśli ktokolwiek liczył na odmianę losu TAURON Ruchu po zmianie stron, szybko musiał zmienić zdanie. Lubinianki wyszły jeszcze bardziej zdeterminowane i błyskawicznie odskoczyły na dziesięć trafień. W 42. minucie na tablicy widniał już wynik 27:14, który nie pozostawiał złudzeń co do charakteru tego meczu.
Miedziowe działały sprawnie zarówno w ustawionej akcji, jak i w szybkich przejściach. Przewaga systematycznie rosła, a trener gospodyń mógł rotować składem, szykując zespół do nadchodzącej fazy finałowej. Końcowy rezultat 39:25 to wyraz totalnej dominacji faworyta, który postawił mocny akcent przed najważniejszą częścią sezonu.
Grzyb i Kochaniak ciągną atak
Najskuteczniejszą zawodniczką Zagłębia była Karolina Grzyb z dziewięcioma trafieniami, wspomagana przez Karolinę Kochaniak (6 bramek) oraz Aleksandrę Janas i Kingę Drabik (po 4 gole). Po stronie przyjezdnych najlepiej radziły sobie Aleksandra Doktorczyk (7) oraz Hristina Kiprijanovska (6).
KGHM Zagłębie Lubin – TAURON Ruch Szczypiorno Kalisz 39:25 (17:10)
Zagłębie: Maliczkiewicz, Zima, Piotrowska – Grzyb 9, Cesareo 3, Fraga, Janas 4, Cardoso 3, Kochaniak 6, Drabik 5, Pietras 2, Jureńczyk 4, Cavo 2, Matieli.
Ruch: Gryczewska, Fornalczyk – Petroll 1, Jasinowska, Jeziorska, Gęga 1, Bury 1, Doktorczyk 7, Szarkova 2, Bondarenko 1, Trawczyńska 3, Stokowiec 2, Diablo 1, Kiprijanovska 6, Alves 3.
Źródło: superligakobiet.pl
