Pierwsze dwadzieścia minut spotkania należało do zespołu Stanisława Makowiejewa. Podopieczni trenera rozpoczęli od dwubramkowego prowadzenia i konsekwentnie utrzymywali korzystny wynik, wypracowując przewagę jednej lub dwóch bramek. W 19. minucie po trafieniu Piotra Rutkowskiego na tablicy wyników widniał rezultat 11:9 dla gospodarzy.
Wtedy jednak w grę gdańszczan wkradła się seria, która przechyliła szalę zwycięstwa na ich stronę. Wybrzeże odpowiedziało pięcioma trafieniami z rzędu, a sześć minut przed przerwą prowadziło już 14:11. Do szatni obie drużyny schodziły przy prowadzeniu gości 19:15.
Próba odrobienia strat w drugiej połowie
Po zmianie stron Piotrkowianin nie powiedział ostatniego słowa. Trzy kolejne trafienia gospodarzy w 35. minucie zmniejszyły dystans do zaledwie jednej bramki – 18:19. Co więcej, rywale z Pomorza grali w osłabieniu, co stwarzało doskonałą okazję do odwrócenia losów meczu. Zespół ze stolicy województwa łódzkiego nie zdołał jednak tego momentu wykorzystać.
Wybrzeże szybko uporało się z kryzysem i w 40. minucie budowało już czterobramkową przewagę – 24:20. Od tego momentu gospodarze nie byli w stanie nawiązać wyrównanej walki z wyżej notowanym przeciwnikiem, a różnica na tablicy wyników systematycznie rosła.
Głosy po meczu
Trener gospodarzy nie krył rozczarowania, choć docenił postawę swoich zawodników. – To znów będzie dziwnie wyglądało, ale po raz kolejny powtórzę, że nie zagraliśmy złego meczu. Zdecydowały dwa słabe momenty. Pięć ostatnich minut pierwszej połowy oraz to, że przy stanie 18:19 nie potrafiliśmy dojść do remisu mając piłkę i grając w przewadze. Nasi rywale wykorzystują te nasze słabsze fragmenty, budują przewagę i później wynik wygląda tak, jak wygląda. Na pewno się nie poddamy. Przed nami najważniejsze mecze w sezonie – powiedział Stanisław Makowiejew.
Patryk Rombel również przyznał, że spotkanie nie było łatwe. – Piotrków naprawdę zagrał dziś dobre zawody i mieliśmy momentami problemy z zespołem gospodarzy. Mieliśmy jednak dzisiaj wygrać i to zrobiliśmy. Walczymy o jak najlepsze miejsce przed play-offami i w każdym spotkaniu do końca musimy walczyć na sto procent. Bardzo chcemy zająć trzecie miejsce na koniec – skomentował szkoleniowiec PGE Wybrzeża.
Statystyki
Piotrkowianin – PGE Wybrzeże Gdańsk 28:35 (15:19)
Piotrkowianin: Kot, Chmurski, Lewandowski – Rutkowski 7, Szopa 5/3, Filipowicz 3, Grzesik 3, Stolarski 3, Mastalerz 2, Surosz 2, Wawrzyński 2, Wadowski 1, Dróżdż, Gogola, Pożarek, Jurczenia.
Rzuty karne: 3/5
Kary: 12 minut
PGE Wybrzeże: Zembrzycki, Poźniak – Michałowicz 7, Domagała 6, Będzikowski 5, Czertowicz 4/1, Papina 4, Rodak 3, Tomczak 2, Stanescu 2, Czapliński 1, Stępień 1, Peret, Siekierka, Zmavc, Pepliński.
Rzuty karne: 1/5
Kary: 10 minut
Źródło: orlen-superliga.pl

