Dla polskich szczypiornistów podczas Mistrzostw Europy Mężczyzn 2026 powtórzył się nielubiany scenariusz: mecz inauguracyjny, starcie o kluczowe punkty i pojedynek o prestiż. Biało-Czerwoni przegrali z Węgrami 21:29, a następnie ulegli Islandii 23:31, tracąc możliwość gry w rundzie głównej. Wtorkowe spotkanie z reprezentacją Włoch, zaplanowane na 20 stycznia o godzinie 18.00, będzie transmitowane przez TVP Sport oraz Eurosport 1.
Porażki przekreśliły szanse awansu
Piątkowa przegrana z Węgrami postawiła polską kadrę w niezwykle wymagającej pozycji, gdzie dalszy bój o awans wymagał perfekcyjnej gry w pozostałych meczach. Niedzielna konfrontacja z Islandią również zakończyła się porażką. Tego samego dnia Węgrzy wygrali z Włochami 32:26, co oznaczało utratę nawet teoretycznych możliwości promocji dla polskiego zespołu.
Walka o pozycję w końcowej klasyfikacji
Zarówno Polska, jak i Italia po dwóch spotkaniach mają zero punktów. Trzecia pozycja w grupie będzie zależała od wyniku bezpośredniego starcia, przy czym w razie remisu wyższe miejsce przypadnie Polakom ze względu na korzystniejszy bilans bramkowy.
Końcowe miejsce w klasyfikacji mistrzostw również zależy od tego rezultatu. Drużyny zajmujące czwarte lokaty w fazie grupowej znajdą się na pozycjach 19-24, natomiast ekipy z trzecich miejsc uplasują się między 13. a 18. pozycją, zgodnie z liczbą zdobytych punktów i bilansem bramkowym.
Kluczowe znaczenie dla eliminacji mundialowych
Czwarte miejsce w grupie oznaczałoby dla Polski rozpoczęcie walki o Mistrzostwa Świata Mężczyzn 2027 już w marcu, w drugiej rundzie kwalifikacyjnej. W terminach między 18 a 23 marca 2026 roku Biało-Czerwoni zmierzyliby się dwukrotnie z Łotwą, z pierwszym meczem planowanym w Polsce. Trzecia lokata w fazie grupowej pozwoliłaby rozpocząć eliminacje dopiero w maju, w trzeciej rundzie, z pozycją rozstawionej drużyny.
Michał Olejniczak, rozgrywający polskiej kadry, podkreślał po meczu z Islandią: "Mecz z Włochami będzie dla nas bardzo istotny. Niech nikt nie myśli, że czeka nas tylko mecz o honor. Dla nas będzie to mecz o wszystko, ponieważ zadecyduje on o rozstawieniu w eliminacjach do mistrzostw świata. Wyjdziemy na mecz bardzo skoncentrowani i damy z siebie wszystko. Obiecuję, że pokażemy, że umiemy grać i wygrywać, żeby kibice cieszyli się z chociaż jednego zwycięstwa".
Włosi piszą nową historię
Reprezentacja Włoch po raz pierwszy w historii zakwalifikowała się do mistrzostw Europy poprzez sportową rywalizację, co pokazuje, że Italia stopniowo buduje swoją pozycję w międzynarodowej piłce ręcznej. Obecny udział w EHF EURO 2026 to dla Włochów dopiero drugi start w mistrzostwach Europy – wcześniej uczestniczyli w turnieju w 1998 roku jako gospodarze, zajmując 11. pozycję.
Przez kolejne lata piłka ręczna nie cieszyła się w tym kraju dużym zainteresowaniem, jednak ostatnimi czasy sytuacja uległa wyraźnej poprawie. W 2025 roku Włosi po 28 latach przerwy wystąpili w mistrzostwach świata, osiągając 16. miejsce. Zwycięstwa nad Tunezją, Algierią i Czechami wzbudziły spore zainteresowanie. Po tym turnieju, prowadzonym przez Riccardo Trilliniego, federacja zdecydowała się na zmianę szkoleniowca. Zespół objął Niemiec Bob Hanning, który skutecznie poprowadził drużynę w końcowej fazie eliminacji do EHF EURO 2026.
Źródło: zprp.pl
