Dla Olivera Wosniaka niedzielny mecz będzie czymś więcej niż tylko kolejnym spotkaniem ligowym. Skrzydłowy Mors-Thy Håndbold po raz pierwszy wystąpi przed własną publicznością w nowej hali - i już teraz nie kryje ekscytacji.
"Cieszę się niesamowicie na tę pierwszą domową grę w Arenie, na którą jeszcze czekam. Musimy zaciągnąć całą halę po swojej stronie - uważam, że nasza publiczność naprawdę potrafi nam pomagać. To będzie dla nas trudne zadanie, ale mam wielką nadzieję, że równie trudne okaże się dla GOG" - powiedział Wosniak na oficjalnej stronie klubu.
Rywal godny szacunku
Zawodnik nie ma złudzeń co do klasy niedzielnego przeciwnika. GOG weszło w nowy sezon z kilkoma mocnymi transferami i jego zdaniem jest lepsze niż rok temu.
"GOG pokazało od początku sezonu, że jest bardzo groźne. Sprowadziło wartościowych graczy - Andreasa Maagaarda, Stevena Plucnara, Manuela Zehndra i Kevina Møllera. To zespół, który urósł w siłę w porównaniu z ubiegłym rokiem" - ocenił Wosniak.
Kontra kontrą
Duńczyk zwrócił uwagę na dwa kluczowe elementy, które mogą zadecydować o wyniku meczu - grę w kontrataku oraz pojedynki jeden na jeden.
"Oni nadal bardzo dobrze biegają kontry, więc mam nadzieję, że poprawimy nasze powroty w obronie. Poza tym uważam, że powinniśmy sami zaproponować im walkę w kontrataku, bo to też nasza mocna strona. Oba zespoły mają wielu silnych graczy do gry jeden na jeden, więc i na to musimy być gotowi" - podkreślił zawodnik Mors-Thy.
Mecz odbędzie się w niedzielę po południu w Sparekassen Thy Arena | Mors. Będzie to pierwsze domowe spotkanie Mors-Thy Håndbold w tym sezonie.
Źródło: hbold.dk





