W poprzedniej kolejce po zimowej przerwie płocki zespół triumfował na wyjeździe przeciwko HC Eurofarm Pelister 28:25. Trzy serie gier przed zakończeniem fazy grupowej drużyna prowadzona przez Xaviego Sabate zajmuje trzecią pozycję w grupie B z przewagą czterech punktów nad Pickiem Szeged.
Wyższa lokata nie jest już możliwa – druga Barcelona ma sześć oczek więcej i lepszy bilans w bezpośrednich starciach. Na czele tabeli znajduje się Magdeburg, który już zapewnił sobie bezpośredni awans do ćwierćfinału przysługujący dwóm najlepszym ekipom grupy.
Dramatyczny pojedynek w pierwszej rundzie
Paradoksalnie to właśnie Wisła sprawiła wicemistrzowi Niemiec najwięcej kłopotów w tej edycji. W trzeciej serii spotkań Magdeburg zwyciężył u siebie w dramatycznych okolicznościach 27:26. Płocczanie mogli wyrównać w ostatniej akcji, jednak bramkarz rywali Sergey Hernandez dwukrotnie popisał się kapitalnymi interwencjami, broniąc decydującą piłkę na trzy sekundy przed końcem. Hiszpan zakończył to spotkanie z 15 paradami.
Bennet Wiegert, trener Gladiatorów, podkreślił: "Płock to drużyna, która już kilkukrotnie w tym sezonie pokazała swoją siłę. Pierwszy mecz nie był dla nas łatwy i na pewno nie będzie łatwiej, grając na ich boisku. Ten zespół ma jakość i wszechstronność, których nie możemy lekceważyć. Mimo to naszym celem jest utrzymanie zwycięskiej serii."
Jego drużyna po 22 kolejkach prowadzi także w Bundeslidze, gdzie w lutym doznała dopiero pierwszej porażki w sezonie – z THW Kiel.
Pojedynek gwiazd rozgrywających
Ciekawie zapowiada się rywalizacja na pozycji rozgrywającego. Po stronie Orlen Wisły wystąpi Francuz Melvyn Richardson, czwarty najlepszy strzelec rozgrywek z 72 bramkami. Jego przeciwnikiem będzie piąty w klasyfikacji Islandczyk Omar Ingi Magnusson, który zdobył 70 goli.
Xavi Sabate zaznaczył: "Magdeburg to aktualny triumfator rozgrywek, drużyna z jasną wizją i ogromną ambicją. Gramy u siebie, będziemy potrzebować pełnej widowni w naszej hali i wspaniałej atmosfery."
Szkoleniowiec dodał, że rywale prezentują bardzo szybką grę, z licznymi akcjami jeden na jeden, mocną obroną i skutecznymi bramkarzami. Choć zwycięstwo będzie trudne, mecz z pierwszej rundy pokazał, że różnica jednej bramki dowodzi możliwości osiągnięcia korzystnego wyniku w Płocku.
Perspektywa zapewnienia trzeciego miejsca
Adam Wiśniewski, dyrektor sportowy klubu, przypomniał: "W ostatnich latach mecze między obydwoma zespołami były bardzo wyrównane. Myślę, że w czwartek będzie podobnie. Mam nadzieję, że zwyciężymy w tym meczu i zdobędziemy komplet punktów, czego życzę naszej drużynie i kibicom, którzy mają wypełnić trybuny do ostatniego miejsca."
Spotkanie 12. kolejki Ligi Mistrzów odbędzie się w Orlen Arenie w czwartek 26 lutego o godzinie 20:45. Transmisja będzie dostępna w Eurosporcie 1 oraz HBO Max.
Jeśli Wisła pokona lub zremisuje z Magdeburgiem, a jednocześnie Pick Szeged przegra w Paryżu z PSG w równolegle rozgrywanym meczu, polska drużyna zapewni sobie trzecie miejsce w tabeli. W przypadku porażki Nafciarzy i zwycięstwa ekipy węgierskiej, walka o trzecią pozycję przedłuży się do ostatniej kolejki, gdzie dojdzie do bezpośredniego starcia obu zespołów.
Źródło: eurosport.tvn24.pl
/origin-imgresizer.eurosport.com/2026/02/25/image-ea9320d6-8676-4048-903d-6292f703295e-85-2560-1440.jpeg)
