Przepaść w tabeli, ale piłka ręczna potrafi zaskoczyć
Niedziela 8 lutego o godzinie 18:00 przyniesie wznowienie rozgrywek ORLEN Superligi po zimowej przerwie. Lubinianie, którzy zajmują ostatnie miejsce w stawce z dorobkiem zaledwie siedmiu oczek, podejmą u siebie potęgę ligi – podopiecznych Xaviego Sabate, którzy przez cały sezon nie zaznali jeszcze smaku porażki.
Choć wszystko przemawia za gładkim triumfem gości, to pierwszy mecz po długiej przerwie zawsze kryje w sobie element niewiadomej. Forma nabyta przed przerwą może ulec weryfikacji, a zespół z dołu tabeli często potrafi mobilizować się na konfrontację z mistrzami.
Płocczanie w roli zdecydowanego faworyta
Drużyna ze stolicy Mazowsza prezentuje w tym sezonie siłę nie do zatrzymania. Komplet punktów i rewelacyjna różnica bramek czynią z "Nafciarzy" głównego kandydata do obrony tytułu. Wymowny jest już wynik pierwszego pojedynku w tym sezonie – wówczas Wisła rozgromiła lubinian aż 46:26, nie pozostawiając złudzeń co do hierarchii.
Marcel Sroczyk, skrzydłowy płocczan, zapowiada pełne zaangażowanie: zespół po powrocie kadrowiczów trenuje w optymalnym składzie i nie zamierza odpuszczać. Wisła chce udowodnić, że zimowa przerwa nie zachwiała jej dominacją.
Zagłębie walczy o odbicie się od dna
Ekipa prowadzona przez Jarosława Hipnera przeżywa trudny okres. Ostatnie miejsce w tabeli to bolesna rzeczywistość dla klubu, który jeszcze niedawno prezentował się znacznie lepiej. Niedawna porażka w Pucharze Polski ze Śląskiem Wrocław – minimalnie, ale boleśnie – tylko potęguje głód jakiegokolwiek sukcesu.
Lubinianie zdają sobie sprawę, że starcie z mistrzem to zadanie ekstremalnie trudne, ale każdy punkt byłby na wagę złota w walce o utrzymanie.
Pojedynki statystycznych liderów
Choć na papierze to nierówny pojedynek, warto zwrócić uwagę na ciekawe konfrontacje indywidualne. Po stronie gospodarzy błyszczy Mateusz Drozdalski – lider całej ligi w klasyfikacji asyst ze 110 ostatnimi podaniami. Co ciekawe, wyprzedza on nawet rozgrywającego Wisły, Gergo Fazekasa, który zgromadził ich 101.
Ofensywnie dla Zagłębia kluczowy będzie Dawid Krysiak, autor już 69 trafień w sezonie. Po stronie gości największym zagrożeniem pozostaje Melvyn Richardson z 63 bramkami na koncie. Francuski reprezentant wraca z kadry i przed powrotem rozgrywek Ligi Mistrzów będzie chciał szybko odnaleźć rytm meczowy.
Historia nie sprzyja gospodarzom
Dla kibiców Zagłębia istnieje jeszcze jeden powód do frustracji – ostatnie zwycięstwo nad Wisłą Płock "Miedziowi" zanotowali w dalekim 2009 roku. Od tamtej pory bilans starć jest jednostronny, a niedzielne spotkanie daje płocczanom kolejną okazję do umocnienia swojej dominacji.
Transmisja meczu dostępna będzie na platformie Emocje.tv od godziny 18:00.
Źródło: orlen-superliga.pl

