Mistrzowie Polski zmierzą się z jednym z najsilniejszych klubów na Półwyspie Iberyjskim. Sporting to potęga portugalskiej piłki ręcznej – 23 krajowe tytuły i 18 pucharów to wizytówka lizbońskiej ekipy, która rok po roku umacnia swoją pozycję także na arenie międzynarodowej.
Portugalczycy z imponującym bilansem
Drużyna Ricardo Costy zakończyła fazę grupową na szóstej pozycji w grupie A, zgromadziwszy 14 punktów. Po drodze ekipa ze stolicy Portugalii pokonała między innymi Kielce (41:37), Veszprém (33:32) czy dwukrotnie Kolstad (34:30 i 44:31). Bilans? Siedem wygranych i tyle samo porażek.
Ofensywę lizbończyków ciągną bracia Francisco i Martim Costa. Starszy z rodzeństwa trafił w fazie grupowej aż 92 razy (piąte miejsce w klasyfikacji strzelców), młodszy dołożył 82 bramki (siódma lokata). Do tego dochodzi Islandczyk Orri Þorkelsson, specjalista od rzutów karnych z 45 trafieniami z siedmiu metrów. Jako zespół Sporting zebrał 456 goli, co daje czwartą najskuteczniejszą ofensywę w całych rozgrywkach.
Krajowa dominacja bez skazy
W rodzimej lidze portugalskiej podopieczni Costy prezentują się jeszcze bardziej imponująco. Bilans 22 zwycięstw w 22 meczach mówi sam za siebie – to jedyna niepokonana drużyna w stawce. W drodze po kolejny tytuł lizbończycy rozbijali między innymi miejskiego rywala Benficę (42:32) czy FC Porto (30:29). Przewaga nad resztą stawki jest wyraźna.
Również w Taça de Portugal drużyna "Lwów" pewnie maszeruje po kolejne trofeum. Po rozbrojeniu NA Samora Correia (42:19), Porto (40:35) i Belenenses (46:28) Sporting walczy w półfinale o miejsce w finale krajowego pucharu.
Historia wzajemnych starć nie wskazuje faworyta
Obie ekipy mierzyły się dotychczas czterokrotnie w rozgrywkach Champions League. Dwa razy wygrywali Portugalczycy, raz triumfowali płocczanie (29:25 w 2021 roku), a najświeższe starcie z marca tego roku zakończyło się remisem 29:29 w ORLEN Arenie. Ta statystyka pokazuje jasno – każdy mecz tej pary to totalna niewiadoma do ostatniej syreny.
„Na tym etapie wszystkie drużyny są na wysokim poziomie. W tym sezonie chcemy grać dalej w Lidze Mistrzów i w tym celu musimy rozegrać dwa dobre mecze" – podkreślił Xavi Sabate, szkoleniowiec Wisły Płock.
Jego podopieczni podchodzą do dwumeczu z pełną mobilizacją. „Nadchodzi najciekawsza część sezonu. Przygotowujemy się i z niecierpliwością czekamy na interesującą rywalizację ze Sportingiem. Chcemy pokazać, do czego jesteśmy zdolni i jak potrafimy grać" – zapowiedział Sergei Kosorotov, rozgrywający Nafciarzy.
Rewanżowe spotkanie odbędzie się w Płocku. Zwycięzca dwumeczu zagra w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.
Źródło: orlen-superliga.pl
