Do finiszu fazy grupowej Ligi Mistrzów pozostały już tylko cztery kolejki, a dla polskich przedstawicieli nadszedł czas rozstrzygnięć. Oba nasze zespoły znajdują się w różnych sytuacjach, choć cel mają wspólny – zakwalifikować się do dalszej części najważniejszych klubowych rozgrywek Starego Kontynentu.
Płocczanie o krok od historycznego sukcesu
Mistrzowie Polski mogą świętować awans jeszcze przed ostatnim gwizdkiem dzisiejszego meczu w Macedonii Północnej. Matematyka jest po stronie podopiecznych Xaviera Sabate – nawet porażka nie przekreśli ich szans, o ile różnica nie przekroczy dziesięciu bramek. Osiem punktów przewagi nad siódmym Pelisterem to komfortowy bufor, który daje spokój ducha przed czwartkowym starciem.
Gdyby jednak scenariusz porażki się zrealizował, Wisła miałaby wciąż sześć "oczek" zapasu na trzy pozostałe spotkania. Trudno wyobrazić sobie, by nafciarze pozwolili gospodarzy na taki rozmach, zwłaszcza że w meczu pierwszej rundy rozgromili Pelister aż 36:25, kontrolując spotkanie od pierwszego do ostatniego gwizdka.
Co więcej, płocczanie po raz pierwszy w historii mogą powalczyć o korzystne rozstawienie w fazie barażowej. Trzecie miejsce w grupie oznaczałoby rywalizację z szóstą ekipą grupy A – zdecydowanie atrakcyjniejsza perspektywa niż starcie z kimś z czołówki.
Kielce przed trudnym wyzwaniem
Znacznie trudniejsze zadanie czeka Industrię. Wicemistrzowie Polski przyjmą na własnym parkiecie węgierski Veszprem, jeden z najbardziej utytułowanych klubów w Europie. Zespół prowadzony przez Talanta Dujszebaeva ma co prawda pięć punktów przewagi nad siódmym w tabeli Kolstadem, ale w sporcie nigdy nic nie jest przesądzone, a do końca fazy grupowej pozostają zaledwie trzy mecze.
Węgrzy to rywal najwyższej próby – drużyna pełna gwiazd światowego formatu, która regularnie walczy o najważniejsze trofea. Pierwsze spotkanie tych zespołów w fazie grupowej było tego najlepszym dowodem. Veszprem prowadził już w przerwie 21:15 i wszystko wskazywało na pewne zwycięstwo. Kielczanie w drugiej połowie pokazali jednak charakter i niemal doprowadzili do remisu, ostatecznie przegrywając minimalnie 33:35.
Czy tym razem podopieczni Dujszebaeva zdołają rewanżować się za tamtą porażkę? Odpowiedź poznamy już dziś wieczorem.
Gdzie i kiedy oglądać?
Czwartek, 19 lutego 2025:
- 18:45 – Industria Kielce vs Telekom Veszprem
- 20:45 – RK Eurofarm Pelister vs ORLEN Wisła Płock
Dla polskiej piłki ręcznej to kluczowy wieczór w europejskich pucharach. Kibice mogą liczyć na emocje, a nasze drużyny – na kolejny krok w stronę awansu do fazy pucharowej.
Źródło: orlen-superliga.pl

